niedziela, 13 grudnia 2020

#95 "Sięgaj jak najdalej" David Epstein

 (Recenzja z dnia 13 grudnia 2020)

#95 "Sięgaj jak najdalej" David Epstein



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "... Trzeba mieć duży kosz, żeby coś przynieść do domu. Do dziś powtarza tę sentencję, która oznacza, że jeśli ma się otwarty umysł, to wyniesie się coś dla siebie z każdego doświadczenia."

    Co, jeśli wszystko, czego nas uczono o osiągnięciu sukcesu w życiu, było nieprawdziwe? David Epstein na przykładzie słynnych sportowców, naukowców i artystów pokazuje, że kluczem do sukcesu jest nie wąska specjalizacja, nieustanne ćwiczenia i poświęcenie całego życia zgłębianiu konkretnej dziedziny wiedzy, lecz rozwijanie w sobie wielu umiejętności i interesowanie się różnymi, często odmiennymi, dyscyplinami. Okazuje się, że generaliści – osoby uzdolnione w wielu dziedzinach – wyróżniają się kreatywnością i zdolnością do łączenia ze sobą nieoczywistych elementów. Późno rozwijają w sobie nowe umiejętności, nie boją się porażek i niepowodzeń, często zmieniają swoje zainteresowania i właśnie dlatego odnoszą sukces, bo szerokie horyzonty, bogate doświadczenie i zdolność do patrzenia na problem z różnych perspektyw stają się szczególnie cenne w coraz bardziej wyspecjalizowanym i skomputeryzowanym świecie.

    Bardzo ciekawa, nietuzinkowa i jedyna w swoim rodzaju pozycja. Uświadamia nas, dlaczego ludzie o szerokich zainteresowaniach wygrywają w wyspecjalizowanym świecie. Myślę, że jest to pozycja, która emanuje kreatywnością, edukuje i pokazuje znaczenie naszych osiągnięć. Posiada wiele ciekawych informacji dających do myślenia, skłania nas do refleksji nad życiem i nad naszymi wyborami. Czyta się ją dość szybko, choć język wcale nie jest tak prosty. Myślę, że nie warto jej czytać na jeden raz, a właśnie dawkować sobie tę ciekawą wiedzę. 

    Ostatnio często szukam takich pozycji w formie poradnika, pozycji psychologicznych i rozwojowych, traktujących o człowieku i jego umiejętnościach i wartościach oraz możliwościach. Wiedzę z tej książki czytelnik może wykorzystać w życiu, ponieważ jest ona przydatna - pokazuje nam życie i drogę do sukcesu znanych osób, przez co bardzo inspiruje i daje przykład do działania. Autor uświadamia czytelnikowi, że to, czego dowiadujemy się często w dzieciństwie i młodości, czyli że mamy kłaść nacisk na kształcenie się w jednej, określonej dziedzinie jest błędem. Warto mieć szerokie zainteresowania, kształcić się w wielu dziedzinach, starać się być dobrym nie tylko w jednym aspekcie, ponieważ to szerokie i różnorodne zainteresowania są kluczem do sukcesu. 

    Bardzo istotne jest to, że autor skupia się na konkretach, nie owija w bawełnę. Daje wiele argumentów, przytacza wiele przykładów, które potwierdzają główną tezę. Czytanie tej pozycji dało mi wiele przyjemności i wiedzy, którą na pewno wykorzystam, która podnosi na duchu i naucza, daje wiele inspiracji i kopa do działania, motywuje. 

    Myślę, że ta pozycja pokazuje również, że nigdy nie jest za późno na naukę, nabieranie doświadczeń i kształcenie. Nigdy nie jest za późno, aby zmienić swoje życie na lepsze. Gorąco polecam zapoznać się z treścią tej pozycji. 

    Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

piątek, 11 grudnia 2020

#94 "Cudne manowce" Ewelina Matuszkiewicz

  (Recenzja z dnia 11 grudnia 2020)

#94 "Cudne manowce" Ewelina Matuszkiewicz



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "- Jest jak pudełko lodów czekoladowych... - nawiązała do reklamy, którą kiedyś razem oglądały.

      - ... chcesz ich zjeść jak najwięcej, ale jednocześnie nie chcesz, żeby kiedykolwiek się skończyły - dokończyła Ada. - Wiedziałam. Teraz opowiedz dokładnie, jak to się zaczęło!"

    Czterech przyjaciół, Iwo, Milo, Olo i Filip, przygotowuje się egzaminów maturalnych. Każdy z nich ma swoje marzenia i plany na przyszłość. To czas by zdecydować, co jest dla nich najważniejsze i przekonać do tego bliskich. Po wygranych wyborach burmistrz wprowadza swoje porządki w mieście. Wszystko idzie po jego myśli do czasu, gdy włamanie do magazynów elektrowni naraża mieszkańców miasta na wyjątkowe niebezpieczeństwo. To nie jest, niestety, koniec złych wiadomości… Na murach pojawiają się prowokujące napisy nieznanej organizacji ekologicznej. Emerytowany policjant jest przekonany, że do Kozienic zawitali ekoterroryści. Ujawnienie kim są i powstrzymanie ich, będzie jego ostatnim śledztwem. Irmina zastanawia się, co można zrobić, by ocalić rodzinną piekarnię. W szkole ulubienica nauczycieli wiedziała jak odnosić sukcesy. Czy może dziś powiedzieć, że robi w życiu to, co najbardziej by chciała? 

    Czy cel uświęca środki? Skąd brać odwagę, by zmienić swoje życie? Jak rozpoznać, co jest dla nas naprawdę ważne? Na te i inne pytania próbuje odpowiedzieć autorka trzeciej już części historii bohaterów Kozienic - pani Ewelina Matuszkiewicz. Z jednej strony nowi, przebojowi bohaterowie, a z drugiej kontynuacje losów wybranych bohaterów "Białego latawca" oraz "Nocy kobiety". 

    Tak jak poprzednie części, ta pozycja podobała mi się równie bardzo. Język prosty, choć atrakcyjny, bohaterowie wyróżniający się, barwni i zabawni, a także tło akcji - przyjazne miasteczko z sąsiedztwa. Kolejne perypetie wplecione w karty książki, zabawne fragmenty, ale też pełne zwątpienia chwile, momentami przepełnione smutkiem czy grozą. Nie braknie tutaj również kilku zwrotów akcji. Wątek ekologiczny bardzo ciekawy i pasujący do reszty. Poza tym dotyka tematów naszego codziennego życia - marzenia, plany na przyszłość, miłość, przyjaźń, szczęście, aspiracje. Wszystko to skłania czytelnika do wielu refleksji. 

    Książkę bardzo przyjemnie się czyta i szybko. Idealna na jesienno-zimowe wieczory dla każdego, w każdym wieku. Dużym plusem jest jej uniwersalność. Momentami chwyta za serce, wciąga, autorka potrafi zaciekawić czytelnika. Już przy okazji poprzednich tomów wspominałam, że magią tej pozycji jest fakt, że czytelnik momentami czuje się tak, jakby był jednym z mieszkańców tego wspaniałego miasteczka albo jakby przyglądał się mieszkańcom z góry. Bardzo kibicowałam wszystkim bohaterom, zżyłam się z nimi. 

    Bardzo polecam ją każdemu, ponieważ opowiada ona o nas samych - o ludziach potrafiących marzyć, chcących odmieniać swoje życie i pragnących walczyć o swoje plany i marzenia. Pokazuje, że warto mieć tą nadzieję - nadzieję na lepsze jutro.

    Dziękuję Wydawnictwu Skarabeusz za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

czwartek, 10 grudnia 2020

#93 "Świat według Żunia" Iga Zakrzewska-Morawek

 (Recenzja z dnia 10 grudnia 2020)

#93 "Świat według Żunia" Iga Zakrzewska-Morawek



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "I lęk pokonując, znalazłem w jej głębi radość. I przestrzeni skrawek, co na mój format skrojona. W sam raz na ciała mego gabaryt, co w kanapie tej wolne chwile pędzi. I z chwil takich wyciąga szczęście. Dopóki... Dopóki mnie z tej czeluści miodowej nie wyjmą. I ni zamkną przede mną jej drzwi."

    Jeśli myślisz, że jesteś INNY niż wszyscy… Sięgnij. Otwórz. Zanurz. Odmierzaj. Zacznij. Usiądź. Poczekaj. Połóż. Poczuj. Przejedź. Przyłóż. Przebiegnij. Zmruż. Razy sto. Wtedy zobaczysz więcej. Pełen refleksji i absurdu zbiór kadrów z życia Pana Dziecko – dorosłego umysłu zamkniętego w ciele dziecka. Książka zacierająca granice między tym, co niezwykłe, a tym co całkiem typowe, pozwalająca cieszyć się drobiazgami i dostrzegać piękno w prozaicznych z pozoru czynnościach. INNA od ogółu do szczegółu. I całkiem na wskroś.

    Pozycja niesamowita. Inna niż wszystkie. Napisana w tak nieoczywisty sposób. Opisana jest tutaj niby zwykła codzienność głównego bohatera - dziecka, które jest tak pełne wrażliwości, świadomości i uczuciowości, jak człowiek dorosły. To niebanalna powieść o oswajaniu tej codzienności i o poznawaniu świata - czasem brutalnego, a czasem pięknego. Książka poraża szczerością i dużą refleksyjnością, prostotą. 

    Styl narracji jest niebanalny, oryginalny i ciekawy, a książkę czyta się bardzo szybko mimo, iż jej język do prostych nie należy. W każdym z rozdziałów opisujących życie bohatera wyczuwa się głębię smutku i rozpaczy, niechęci i rezygnacji. Mimo to, momentami zabawna, częściowo wzruszająca. Treść książki, mimo, że - kolejny raz powtórzę - opowiada o codziennym życiu, przenosi do innego świata - świata magicznego, pełnego subtelności, detali. Myślę, że książka jest w pewnym sensie autonomiczna, osobista z przejmującą historią w tle. Żunio jest chory, ale ta pozycja nie jest o chorobie. Jest to opowieść mamy chłopca o jego świecie widzianym jego oczami. 

    "Dzięki Żuniowi mogę być wersem, który czytasz. Ruchem, który wykonuje Twe oko, sunąc po każdym zdaniu, każdym pojedynczym słowie, przez każdą literę z osobna, z przystankiem na kropkę. Dzięki niemu mogę być moim pytaniem i Twoją odpowiedzią. Jego westchnieniem i swoim smutkiem. Radosną analizą, zdumieniem i refleksją. Zgodą na wszystko i dystansem do wszystkiego, co mnie spotyka."

    Książka jest po prostu wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Mnie po prostu urzekła. Zachęcam do przeczytania tej pozycji, gdyż jestem pewna, że nawet wymagającemu czytelnikowi przypadnie ona do gustu.

    Dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

poniedziałek, 7 grudnia 2020

#92 "Jak żyć bez lęku. 101 sposobów, aby uwolnić się od niepokoju, fobii, ataków paniki" Tanya J. Peterson

 (Recenzja z dnia 7 grudnia 2020)

#92 "Jak żyć bez lęku. 101 sposobów, aby uwolnić się od niepokoju, fobii, ataków paniki" Tanya J. Peterson



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji jest przejście przez nią."

    Lęk i niepokój mogą nas osaczać, zniechęcać do działania i ograniczać nasze decyzje. Kiedy natrętne myśli i rozedrgane emocje zyskują nad nami kontrolę, często nie umiemy sobie z nimi poradzić. Książka prezentuje plan, który pomoże Ci uwolnić się od pułapki, jaką jest życie w ciągłym napięciu. Dzięki poradnikowi czytelnik zyska m.in. praktyczne ćwiczenia, aby powstrzymać lęk przed życiem, narzędzia do pokonania lęku w związkach, kontrolę nad codziennymi zmartwieniami, ulgę w nadmiernym rozmyślaniu, skuteczne sposoby radzenia sobie z lękiem w pracy lub w szkole, porady, które pomogą odzyskać kontrolę nad życiem. 

    Autorka silnie motywuje i zachęca do zaprzestania walki z lękiem i do podjęcia skutecznych działań, by żyć autentycznie. Dzięki wykorzystaniu metod zawartych w książce zapanujemy nad swoim niepokojem i zaczniemy żyć pełnią życia. 

    Książki tego typu zawsze są w kręgu moich zainteresowań. Ta pozycja jest ciekawa, a język jej jest prosty i czytelny. Książkę bardzo szybko się czyta, przechodząc przez kolejne etapy porad autorki i sposobów na walkę z niepokojem, lękiem i fobią. Autorka daje silnego kopa do działania, sprawia, że chce się wykorzystać i wcielić w życie zawarte w książce porady. Doświadczenie autorki i jej wykształcenie dodają autentyczności całości. 

    Książka wielokrotnie pokazuje, że uważność jest niezwykle potężnym narzędziem w życiu. Mamy być w pełni obecni tam, gdzie jesteśmy, z ludźmi, z którymi jesteśmy i w tym, czym się zajmujemy. Mamy korzystać z życia i cieszyć się nim, pracować nad swoimi obawami i lękami. Autorka zaleca "żyć spokojnie "po kawałku", gdyż jest to jeden ze sposobów na pokonanie lęku". Dzieli się z nami swoimi refleksjami, pomysłami i doświadczeniami. 

    Książka jest pełna ciekawych cytatów, aforyzmów i mądrości życiowych, które sprawiają, że bardzo przyjemnie się ją czyta. Jest to praktyczny poradnik dla osób, mających różne dolegliwości lękowe. Myślę, że ta książka jest warta przeczytania, a jej porady idealne do wdrożenia w życie. Pomaga nam również w zaakceptowaniu siebie i zrozumieniu swojej osoby. Oryginalna okładka tylko dodaje uroku. W środku estetycznie wykonana, a spis treści wyrazisty i konkretny. Polecam - nic dodać nic ująć.

    "To nasionko to ty. Jesteś wspaniałą osobą, która potrafi dawać innym wiele radości. Możesz cieszyć się życiem i rozkwitnąć, i stać się takim człowiekiem, jakim chcesz. Możesz pokonać lęk, urosnąć. Masz w sobie siłę, żeby zapuścić korzenie w takim życiu, o jakim marzysz. Najważniejsze, aby siebie traktować tak, jak to zostało opisane w punkcie a - nie b."

    Dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za egzemplarz książki. 


Bookwizja. 

czwartek, 3 grudnia 2020

#91 "Co kryje się w naszych genach?" Ewa Bartnik

 (Recenzja z dnia 3 grudnia 2020)

#91 "Co kryje się w naszych genach?" Ewa Bartnik



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Ewolucja to nieprawdopodobnie skomplikowany i mądry mechanizm, którego wciąż do końca nie rozumiemy. Nie wiemy na przykład, jak to się dzieje, że jedna z tysięcy mutacji, które pojawiają się w organizmach, nagle wybija się i zostaje trwałą cechą gatunku...."

    Na co dzień nie myślimy o tym, jakie znaczenie i wpływ na nasze życie ma genetyka. Wydaje nam się skomplikowaną i dość odległą dziedziną wiedzy. Okazuje się jednak, że stykamy się z nią każdego dnia. Żywność modyfikowana genetycznie, komórki macierzyste stosowane w medycynie i kosmetyce, szczepienia i terapie genowe – to tylko niektóre przykłady. Genetyka jest jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin nauki, która z impetem wkracza w nasze życie. Osiągnięcia naukowe w tej dziedzinie wykorzystywane są najczęściej w medycynie i promocji zdrowia.

    Książka odpowiada na wiele ciekawych pytań, jak np. co można wyczytać z naszego DNA? Co dziedziczymy po przodkach? Czy testy genetyczne są wiarygodne? Jak działają wirusy? Na czym polegają terapie genowe i jak będzie wyglądać medycyna przyszłości? I wiele, wiele innych.

    Powiem szczerze, że jest to jedna z lepszych tego typu książek, jakie czytałam w życiu. Już od początku, od pierwszego zetknięcia się z nią, od przeczytania pierwszej strony, potem rozdziału wiedziałam, że jest to pozycja wyjątkowa i niesamowita. To, w jaki sposób autorka pisze o dziedziczeniu, genetyce i ewolucji od razu możemy wywnioskować, że jest to jej pasją. Tą pasją zaraziła również mnie. Chłonęłam każde wiadomości jak gąbkę i nie chciałam, by ta książka się szybko skończyła. Miałam niedosyt po przeczytaniu jej nie dlatego, że czegoś książce brakuje, a dlatego, że była tak bardzo dobra. 

    Mimo, iż pojawia się wiele informacji, czasem dość trudnych, to język książki jest przystępny myślę dla każdego czytelnika, książkę czyta się bardzo szybko. Rozdziały i tematyka są niezwykle ciekawe i to również dla osób, które na co dzień nie interesują się genami. To, ile można z tej książki wyciągnąć, jak wiele informacji potem zostaje w pamięci, jak wiele ciekawych i ważnych faktów z dziedziny nauki autorka była w stanie wpisać w karty tej pozycji jest niesamowite. Jednym słowem - bardzo treściwa pozycja. 

    Autorka porusza wiele współczesnych problemów i ukazuje nam wiele osiągnięć z dziedziny genetyki. Książka rozbudziła moją ciekawość i jestem pewna, że każdy, kto po nią sięgnie, będzie zadowolony z treści, jakie ze sobą niesie. Właśnie takie pozycje z dziedziny literatury naukowej czy popularnonaukowej sobie cenię i lubię najbardziej - nie mają w sobie naukowego, niezrozumiałego bełkotu, a ciekawe treści przedstawione w nietuzinkowy i intrygujący sposób. 

    W całej książce głównym podmiotem jest człowiek, dziedziczenie przez niego cech ludzkich po przodkach, choroby genetyczne i inne, a także tak popularny i aktualny temat jak COVID-19. Jest przybliżeniem bieżących problemów i wyzwań, jakie stoją przed genetykami i całą tą dziedziną wiedzy. Autorka daje sobie za cel nauczanie o genetyce, pobieżne, choć treściwe - ukazanie nam, że jest to bardzo istotna dziedzina, która niesie ze sobą wiele tajemnic i nadal nieodkrytych mechanizmów. Autentyczne przykłady pacjentów tylko dolewają oliwy do ognia i jeszcze bardziej uwidaczniają problem. Spodobała mi się również techniczna strona książki - jej okładka, choć minimalistyczna, jest po prostu idealna, a w środku znajdziemy również wiele zdjęć i wykresów, które tylko uatrakcyjniają całość.

    Gorąco polecam każdemu przeczytanie tej pozycji, bowiem nie zawiedziecie się. Jest to ciekawa, intrygująca i oryginalna książka traktująca o bieżących tematach i pokazująca, ile ciekawostek niesie ze sobą genetyka.

    Dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za egzemplarz książki. 



Bookwizja. 

wtorek, 1 grudnia 2020

#90 "Niegrzeczny manager" Kristen Callihan

 (Recenzja z dnia 1 grudnia 2020)

#90 "Niegrzeczny manager" Kristen Callihan



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Biznes, lekcja numer jeden: każdy problem da się rozwiązać. Lekcja numer dwa: nigdy nie daj się ponieść emocjom. Nigdy."

   Gabriel „Scottie“ Scott, manager największego zespołu rockowego na świecie, jest człowiekiem chłodnym i zdystansowanym, który wymaga perfekcjonizmu od wszystkich, również od siebie. W czasie lotu do Londynu poznaje fotografkę, Sophie Darling – dziewczyna siedzi obok niego i działa Scottiemu na nerwy. Doprawdy trudno o większe niedopasowanie niż tych dwoje. Po kilku godzinach dyskusji i innych niespodziewanych zdarzeń rozstają się z wyrazami szacunku i przekonaniem, że już nigdy więcej się nie zobaczą. Gdy okazuje się, że pracodawcą, z którym dziewczyna ma umówione spotkanie, jest właśnie Scottie, a kandydatem na stanowisko oficjalnego fotografa jego zespołu jest panna Darling, oboje przeżywają szok. Mimo że dzieli ich właściwie wszystko, z każdym dniem napięcie między nimi narasta...

 Manager sztywniak wrzuca trochę na luz: zakochuje się w fotografce kapeli, którą od lat prowadzi. Istnieje jednak spore niebezpieczeństwo, że jego perfekcjonizm zniszczy to, co dopiero mogłoby się między nimi narodzić… 

    Jest to rozpalająca wszystkie zmysły historia o miłości, z zabawnymi wątkami, śmiesznymi anegdotami, wyrazistymi bohaterami i wartką akcją. Myślę, że ta pozycja jest ciekawą odskocznią od innych spraw, można się przy niej dobrze bawić i odpocząć. Bardzo szybko się ją czyta, a język jej jest prosty. Rozdziały są dość krótkie, narracja pierwszoosobowa prowadzona naprzemiennie - raz z punktu widzenia Sophie, a raz Gabriela. Zdecydowanie na pierwszy plan przebija się wątek muzyczny, który połączył dwojga bohaterów. Rozmowy między dwoma głównymi bohaterami były naprawdę momentami bardzo zabawne, a napięcie rosnące między nimi buzowało z każdą stroną. Pociąg i pożądanie, jakie możemy wyczuć między bohaterami jest bardzo wyraźne, a główny wątek idealnie do wszystkiego pasuje. 

    Książka jest lekka i przyjemna, oczywiście z dodatkowymi pikantnymi scenami, które tylko potęgują całe napięcie. Autorka ma bardzo przyjemne pióro, ani przez chwilę nie byłam znudzona książką. Mimo, iż nie jest to jakaś odkrywcza historia, to myślę, że warto się z nią zapoznać, ponieważ jest bardzo dobrze napisana. Szczerze mówiąc, jest to drugi tom serii, z której pierwszym tomem się nie zapoznałam - i to jest wielki plus pióra pani Kristen Callihan - autorka idealnie przemyciła najważniejsze treści pierwszego tomu, dzięki czemu nie byłam zagubiona i świetnie odnalazłam się w historii opowiedzianej na kartach "Niegrzecznego managera". 

    Polecam każdemu zapoznanie się z tą pozycją, ponieważ jest to dobra lektura na jesienno-zimowe wieczory, którą bardzo szybko się czyta i mimo, iż fabuła jej jest nieco przewidywalna, to nie brakuje w niej dużej dawki humoru i głębokiego erotyzmu. 

    "Zakochanie się w nim było jak skok w otchłań. W dół i w dół, i w dół, i niczego, żeby się przytrzymać; droga bez powrotu."

    Dziękuję Wydawnictwu Muza za egzemplarz książki.



Bookwizja.