poniedziałek, 24 sierpnia 2020

#55 "Kosmos jest ze słów" Tomasz Genow

(Recenzja z dnia 24 sierpnia 2020)

#55 "Kosmos jest ze słów" Tomasz Genow


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Inaczej mówią ludzie, którzy czytują, a inaczej ci, co nie. Umberto Eco powiedział, że ci pierwsi żyją podwójnie. Sądzę, iż aforyzm ten jest nieścisły: oni żyją pełniej swoje pojedyncze życie."

    Ta książka to debiutancki tom Tomasza Genowa, który składa się trzydzieści esejów, gdzie autor skrupulatnie porządkuje znane konstelacje znaczeń oraz odkrywa nowe, zaskakujące układy sensów, by opisać kosmos naszej językowej codzienności. Mieszając w zastygłym tworzywie języka, Genow zdaje sprawę z nieprzebranego bogactwa i oszałamiającej zmienności ludzkiego doświadczenia.

    Tom esejów Tomasza Genowa stanowi świadectwo myślenia, które demonstruje się w żywym, inwencyjnym języku, umiejętnie wiążącym leksykę oficjalną i półoficjalną, a posługującym się zarazem subtelnym, nienachalnym dowcipem. A kto potrafi posługiwać się językiem, potrafi również myśleć. Uwagę zwraca bogactwo spostrzeżeń i poszukiwanie własnej drogi, wszakże niestanowiące jedynie zapisu porozrzucanych impresji, lecz poddane próbie porządkowania wedle interesującego zamysłu. Mamy do czynienia z potencjałem autentycznego myśliciela, niebędącego – znowuż – próżnym estetą ni pasywnym kujonem, lecz człowiekiem z krwi i kości.

    Myślę, że nie jest to pozycja łatwa, jest bardzo ambitna, ciekawa, oryginalna i jedyna w swoim rodzaju. Według autora, każde słowo wypowiedziane we Wszechświecie ma znaczenie i on to znaczenie opisuje. W tej książce opisane są bardzo ciekawe "rzeczy" (również spis treści został nazwany - "spisem rzeczy"), jak na przykład "Estetyka", "Facebook", "Humor", "Kawa", "Książka", "Los", "Twarz", "Widownia", i tak dalej. Opisane zostały tutaj nie tylko rzeczowniki, ale również czasowniki i przysłówki. Spostrzeżenia autora są naprawdę niesamowite, inteligentne, są wieloma przykładami z różnych dziedzin. Przybliża on nam źródła wyżej wymienionych słów oraz ich pochodzenie, sposób, w jaki ewoluowały na przestrzeni lat i zmieniały siebie i swoje znaczenia. Tomasz Genow jest z wykształcenia filozofem i historykiem sztuki, pisze również poezję. To wszystko bardzo dokładnie wyczuwa się czytając każdy z esejów. Język ich jest dość poetycki, również dla przykładu cytowane są inne dzieła, które nadają autentyczności. Można tę książkę czytać od deski do deski, można poznawać teksty wybiórczo i w dowolnej kolejności, gdyż każdy z nich stanowi odrębną całość.

    Treści książki nie da się przeczytać jednym tchem, najlepiej jest dawkować je esej po eseju. Wymagają one pewnej uwagi, dokładności, przemyśleń i dużego skupienia. Z jednej strony świetna i duża dawka wiedzy na temat wielu różnych dziedzin, a z drugiej momentami można wyczuć sporą dawkę humoru i lekkości. Tutaj na każdej ze stron czeka nowa przygoda ze słowami, ich znaczeniami, czytelnik może spodziewać się tutaj naprawdę wszystkiego. Nawet to słowo - "wszystko" zostało opisane, co jest bardzo intrygujące. Moim zdaniem jest to uczta dla każdego człowieka - humanisty, ale nie tylko. Myślę, że każdy tutaj znajdzie coś dla siebie, każdy dosłownie z każdego rozdziału może coś ciekawego i niesamowitego wynieść z tej pozycji książkowej. 

    Niezwykła błyskotliwość autora, różnorodność opisywanych słów i inteligencja połączona z humorem to mieszanka, która idealnie oddaje charakter tej książki i decyduje o tym, że jest ona tak niesamowita i nieszablonowa. "Kosmos jest ze słów" to zbiór esejów, który traktuje dosłownie o wszystkim, no bo przecież słowa są wszędzie... I tak jak autor określił tę pozycję "sprawozdaniem z różności świata" to tak właśnie jest. To próba i zobowiązanie autora, któremu idealnie sprostał. Książka jest autentyczna, bije od niej ciekawość świata, wiedza, ale i prostota. Naprawdę polecam każdemu.

    "Jest też wszechświat, czyli to, co znamy i czego nie znamy, plus nieznana ilość tego, czego nie poznamy. Ludzi zastanawia, jaka jest granica wszechświata. Czy to jakaś bariera, mur? Czy za tym jest już Niebo?"

    Dziękuję Wydawnictwu Animi2 za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

sobota, 22 sierpnia 2020

#54 "Partnerstwo bliskości. Jak teoria więzi pomoże ci stworzyć szczęśliwy związek" - Amir Levine, Rachel Heller

 (Recenzja z dnia 22 sierpnia 2020)

#54 "Partnerstwo bliskości. Jak teoria więzi pomoże ci stworzyć szczęśliwy związek" - Amir Levine, Rachel Heller


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Całe nasze szczęście albo nieszczęście zależy tylko i wyłącznie od jakości obiektu, z którym łączy nas miłość. Właśnie dlatego, że stawka jest tak wysoka - nasze szczęście od tego zależy! - należy mądrze wybierać ludzi, z którymi chcemy się związać."

    Jak to jest, że niektórzy potrafią stworzyć stabilny i zdrowy związek, a inni w relacji z bliską osobą walczą o każdy dzień? Angażujesz się nadmiernie w każdy związek i martwisz się, że nikt nie zdoła cię pokochać? A może bycie w związku kojarzy ci się z utratą siły i niezależności?

    Są dziedziny nauki, które na podstawie rozmaitych analiz mówią nam, co mamy jeść, jak ćwiczyć i jak długo spać. Dlaczego by więc nie wykorzystać badań naukowych w celu naprawy bądź ulepszenia naszych związków? W swojej przełomowej książce psychiatra i neurolog Amir Levine wraz z psycholożką Rachel Heller wskazują, jak znaleźć i pielęgnować romantyczną relację, korzystając z teorii więzi – nauki o relacjach. Teoria ta pokazuje, jaki wpływ na dorosłego człowieka miały jego wczesne relacje z rodzicami lub opiekunami (ale nie tylko) oraz że ludzka potrzeba bycia w bliskim kontakcie z drugim człowiekiem jest zapisana w naszych genach. Relacja z bliską osobą jest nam niezbędna do przetrwania.

    Dzięki tej książce rozpoznasz swój styl przywiązania i zyskasz szósty zmysł, który podpowie ci, jakiego partnera wybrać, a jeśli już jesteś w związku, dowiesz się, jak pozytywnie wpłynąć na swoją relację. Zrozumiesz, jakie myśli i uczucia blokują cię przed bliskością bądź do niej skłaniają. Nauczysz się budować silne i zdrowe relacje dające satysfakcję i poczucie szczęścia tobie i partnerowi/partnerce, a partnerstwo bliskości stanie się twoim atlasem drogowym.

    Powiem szczerze, że jest to jeden z lepszych poradników/przewodników, jakie miałam okazję czytać. Książkę czyta się bardzo szybko, jest napisana przystępnym językiem, dlatego myślę, że jest ona dla każdego. Ten poradnik jest spójny, a treści w nim zawarte są niesamowicie ciekawe. Nigdzie wcześniej nie spotkałam się z tego typu informacjami, dlatego myślę, że jest to świetna pozycja. 

    Autorzy pokazują, jak stworzyć szczęśliwy związek, opierając się na teorii przywiązania. Starają się pokazać, jak niedopasowanie stylów przywiązania może prowadzić do wielkiego nieszczęścia w małżeństwie, nawet wówczas, gdy ludzie naprawdę bardzo się kochają. Książka uświadomiła mi, jakie błędy ludzie często popełniają w związkach i co trzeba zrobić, by nasz związek był szczęśliwy, udany i satysfakcjonujący obie strony. Głównym celem książki jest ukazanie, że to nie my sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze potrzeby emocjonalne, a właśnie nasi partnerzy często ponoszą za nie odpowiedzialność. Czasami, gdy jesteśmy zakochani, chcemy, by nasz związek trwał, przez co mamy skłonność do ignorowania sprzecznych komunikatów, które otrzymujemy od drugiej połowy. Zamiast przyjąć do wiadomości, że ktoś wprost lekceważy nasze emocje i nie będzie dla nas dobrym partnerem, my akceptujemy to podejście, bo boimy się straty. 

    Ta pozycja idealnie nadaje się dla każdego, kto pragnie dowiedzieć się nieco więcej na temat związku, przywiązania. Pomaga odpowiedzieć na pytania, typu: Jak rozwiązywać konflikty w związku? Czy miłość wystarczy? Czy potrzeba bliskości jest czymś złym? Autorzy ukazują bardzo wiele przykładów związków po to, by jeszcze bardziej przybliżyć czytelnikowi rodzaje przywiązania w związkach, a także by uniknąć błędów popełnianych przez pary. Mamy również wiele ciekawych ćwiczeń, które są dopełnieniem całej książki i ciekawym doświadczeniem. 

    Choć naprawdę książkę trudno nazwać poradnikiem, ponieważ podsumowuje ona wiele lat badań nad życiem uczuciowym dorosłych ludzi, to jest to naprawdę kawał świetnej lektury. Widać, że autorki są zaznajomione w temacie, cytują wiele dzieł i źródeł, co nadaje autentyczności całości. 

    Bliskość drugiego człowieka jest naprawdę ważna i nieodzowna w życiu, a mimo to często mamy z nią problem - wybieramy niewłaściwych partnerów, tkwimy w toksycznych relacjach bojąc się samotności. Polecam tę pozycję wszystkim, którzy pragną świadomie przyglądać się swoim relacjom, pielęgnować je i robić wszystko, by być z nich usatysfakcjonowanym i w pełni szczęśliwym. 

    Dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

piątek, 21 sierpnia 2020

# 53 "Czarny staw" Robert Ziębiński

 (Recenzja z dnia 21 sierpnia 2020)

# 53 "Czarny staw" Robert Ziębiński


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Mama zawsze powtarzała: "Synku, nie wierz w bajki. Jak mówią, że nie może być już gorzej - to uwierz mi, będzie."

    Burzliwy rozwód rodziców Kamila powoduje radykalną zmianę w jego życiu. Z wielkiego miasta wyprowadza się na dosłowny koniec świata, do rodzinnego domu matki, położonego w Czarnym Stawie. Relacje między mamą i babcią są, delikatnie mówiąc… skomplikowane. Wszystko przez to, że dziadek Kamila zaginął wiele lat temu, od tamtej pory babcia za całe zło na świecie obwinia mężczyzn. Dzięki nowym znajomym Kamil odkrywa mroczne legendy krążące wokół lokalnego jeziora… W okolicy dzieją się dziwne rzeczy. Dodatkowo Kamila zaczynają dręczyć koszmary, w których tonie w czarnej wodzie. Wraz z przyjaciółmi postanawia odkryć tajemnicę kryjącą się w odmętach jeziora. Niebawem okaże się, że tylko on może uratować miasteczko…

    Książka zapowiada cykl powieści dla młodzieży inspirowanych postaciami z dawnych polskich legend. Autor sięga po stare legendy, czyta je uważnie i stara się opowiadać na nowo - osadzając akcję w naszych czasach i przenosząc wszystkie lęki, które sam autor pamiętał z dzieciństwa, na karty tej pozycji. Tutaj opowiedziana jest w nieco inny sposób legenda z Pomorza - opowieść o Czarnym Stawie, gdzie bohaterem był malarz, natomiast tutaj czwórka przyjaciół w tym główny bohater - Kamil. 

    Autor liczy, że czytając tę lekturę czytelnik będzie się dobrze bawił. I powiem szczerze, że ja bawiłam się naprawdę dobrze. Książka trzyma w napięciu, jej język jest prosty, jak przystało na dobrą książkę młodzieżową. Porusza wiele aktualnych tematów właśnie dla nastolatków, takich jak wkraczanie w dorosłe życie, tajemnice, chęć dotarcia do prawdy, ale również miłość, przyjaźń, tęsknota. Akcja książki jest przyjemna, co chwilę odkrywamy nowe wątki, co jest ciekawe i atrakcyjne. Nie da się przy tej pozycji nudzić, gdyż buduje duże napięcie. Autor wykreował bardzo ciekawe postacie, każda z nich jest unikatowa i oryginalna, myślę, że wielu młodych ludzi może się z każdym z nich utożsamiać. Wprowadzone jest wiele ciekawych dialogów, książka ma lekki styl, nie ma wielowątkowości - przez co przez powieść dosłownie "przebiega się". 

    Książka mimo, że jest dosyć krótka, jest treściwa, ciekawa i tajemnicza zarazem. Ma w sobie kilka momentów grozy jak i również dobrego humoru. Dużo miejsca mają przemyślenia głównego bohatera, jego rozterki, myśli, uczucia, wspomnienia. Kamil bardzo mnie ujął swoją inteligencją, przebojowością, nieustępliwością w dążeniu do celu - o taki zwykły chłopak, który pomimo strachu miał odwagę stawić czoła złu. Bardzo ciekawie ukazana historia walki dobra ze złem, siły przyjaźni, mocy więzi rodzinnych i rodzinnych sekretów. Naprawdę szczerze polecam tym młodszym jak i starszym czytelnikom jako świetny przerywnik na jeden wieczór. Choć również, jak sam autor, przestrzegam przed czytaniem tej pozycji o 3 w nocy - w godzinie diabła...

    "Nie wiem, ile masz lat, Czytelniku. Może trzynaście, może czternaście? Wiedz jedno - absolutnie ci tego wieku zazdroszczę i podpisałbym pakt z diabłem, żeby znów być nastolatkiem. Ale że pakt z diabłem jest tylko metaforą, a z metaforami trudno się dogadać, postanowiłem obejść pakt. Lub inaczej - podpisać pakt z samym sobą."

    Dziękuję Wydawnictwu Burda Książki za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

czwartek, 20 sierpnia 2020

#52 "Ważka" Ewa Cielesz

 (Recenzja z dnia 20 sierpnia 2020)

#52 "Ważka" Ewa Cielesz


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Był muszlą, w której jak ślimak spałam mocno i błogo, uwolniona od trosk, ponieważ przeniosły się na jego barki. Był ośmiornicą z tysiącem ramion oplatającym moje ciało. Był ogniem, rozgrzewającym mnie jak żelazo, i wodą, gaszącą pragnienie. Był skałą, moją opoką."

    Konsekwencje... Gdyby całkowicie przesądzały o tym, jakie decyzje podejmujemy, nasz świat prawdopodobnie nigdy nie byłby uporządkowany. Ta myśl determinuje trzytomową serię powieściową POCHYŁE NIEBO. Ważka to symbol iluzji, transformacji, nieustannej potrzeby ruchu i przemiany – dalsze losy bohaterów serii „Pochyłe niebo” toczą się w latach 90., pełnych takiej właśnie energii. Kozinki powoli przekształcają się w atrakcyjną miejscowość turystyczną. Odważni próbują sił w prywatnych firmach lub wyjeżdżają za granicę. Anita stara się odnaleźć się w nowej rzeczywistości i nadążyć za zmianami, przed którymi stawia ją życie. Tymczasem Sonia dorasta i odkrywa człowieka, który dużo dla niej znaczy...

    "Ważka" to trzeci tom jednej z moich ulubionych serii książek pt. "Pochyłe niebo". Czytając każdą z tych części tak bardzo zżyłam się z bohaterami słynnych Kozinek, że aż smutno było mi czytać ten ostatni tom wiedząc, że to już ostatnia moja przygoda z nimi. Tutaj poznajemy dalsze losy Anity i jej rodziny, wkraczamy w lata 90 XX wieku, gdzie główna bohaterka zaaklimatyzowała się już w Kozinkach. W domu zostaje sama, ponieważ Michał - jej mąż, wyjechał w celach zarobkowych do Niemiec. Jej córka Sonia jest już dorosła i również szuka własnej drogi. Wiedziona własnym przeczuciem wyprowadza się do Francji, by tam odnaleźć nie tylko miłość, ale i własne korzenie... Wydaje się, że Anita będzie czuła się samotnie na wsi, jednakże i ona znajduje dla siebie zajęcie. Dzięki pomocy Wilka rozpoczyna własny biznes, który mimo wielu problemów udaje jej się stworzyć. Losy bohaterów z poprzednich części łączą się z losami Anity. Co z tego wyniknie? Czy znienawidzona siostra okaże jednak trochę ciepła? Czy Anita zamieszka z matką? Czy wróci do byłego partnera - Aleksandra? Czy może wybierze gburowatego Wilka? Czy duchy przeszłości powrócą? 

    Ten tom odkrywa wszystkie tajemnice poprzednich części, łączy w całość. Nie ma ostatecznego zakończenia tej powieści i tym samym losów jej bohaterów. Autorka dała możliwość, by każdy z czytelników mógł w swojej wyobraźni stworzyć własne zakończenie, co jest świetne. Jest niezwykłą obserwatorką życia i ludzi, doskonale oddaje klimat, poetyckość języka, emocjonalność całego utworu. 

    Powieść napisana została w bardzo lekki, przyjemny sposób, język jest prosty, akcja bardzo ciekawa. Momentami autorka uatrakcyjnia powieść fragmentami różnych znanych wierszy i piosenek z lat 90, co jest zabiegiem bardzo ciekawym. Nie mogę chyba powiedzieć nic złego na temat całego cyklu "Pochyłe niebo". Mimo, że jest to po prostu zwykła powieść, ma w sobie wiele niezwykłości. Opowiada o ludziach, o nas samych, o zwykłych problemach dnia codziennego, o rozterkach, smutkach, radościach, rozstaniach, powrotach. Jest tak prawdziwa i autentyczna, że chłonie się każdą jej kartkę z zapartym tchem. Ja się nią po prostu zachwycam. Z każdą kartką napięcie u mnie rosło, czekałam, co nastąpi dalej, jak potoczą się losy bohaterów i jakie będzie zakończenie. Było zaskakujące, niezwykłe. Czego chcieć więcej? Polecam każdemu całą trylogię niesamowitej autorki - Ewy Cielesz. 

    "Mówił prawdę: najważniejszy jest drugi człowiek. Ale najważniejsze są też chwile, które tak wyraźnie się pamięta". 

    Dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

#51 "Jutro? Nie ma takiego dnia w tygodniu!. 10 trików, dzięki którym przestaniesz odkładać swoje plany na później"

 (Recenzja z dnia 19 sierpnia 2020)

#51 "Jutro? Nie ma takiego dnia w tygodniu!. 10 trików, dzięki którym przestaniesz odkładać swoje plany na później"


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Zawsze, gdy mamy możność bycia z ludźmi, których kochamy, przeżywamy swoje najlepsze dni. Kiedy budzimy się co rano i możemy się cieszyć dobrym zdrowiem, przeżywamy swój najlepszy czas. Kiedy możemy wyjść na zewnątrz i będąc w ruchu, napawać się cudami natury, przeżywamy najlepsze chwile. Kiedy robimy to, w czym jesteśmy dobrzy i co ma znaczenie dla innych ludzi, przeżywamy najlepsze godziny."

    Co jest dla ciebie ważne? Praca, praca, praca? Opieka nad wszystkimi oprócz ciebie? Masz całą listę rzeczy, które planujesz zrobić, kiedy będziesz mieć więcej czasu, pieniędzy lub wolności? A co, jeśli pewnego dnia to się nie wydarzy? Jak powiedział Budda: "Chodzi o to, że uważamy, że mamy czas". Jeżeli któregoś dnia obudzisz się i stwierdzisz, że nie zostało ci ani trochę czasu na zrobienie tego wszystkiego, co zawsze chciałeś zrobić. Sam Horn postanowiła nie czekać na „kiedyś”, a w niniejszej książce pokazuje, jak to zrobić. Oferuje ci praktyczne porady w krótkich, zgrabnych rozdziałach, aby pokazać, jak zacząć swoje najlepsze życie – TERAZ!

    W książce znajdziesz dziesięć praktycznych trików, które pomogą ci w lepszej organizacji czasu i realizacji tego, co jest dla ciebie ważne, a co zwykle odkładasz na bliżej nieokreśloną przyszłość. Życie jest zbyt cenne, by odkładać je na później. Musisz jednak wiedzieć, że drobne zmiany, które można wprowadzić w każdej chwili, mogą od razu cię uszczęśliwić, przyczynić się do poprawy twojego zdrowia i przynieść spełnienie. To właśnie pokazuje niniejsza książka. Prócz dużej dawki motywacji, możemy znaleźć w niej również wiele inspirujących cytatów, pomocnych ćwiczeń i zaczerpniętych z życia historii sukcesu ludzi takich jak my, którzy przestali odkładać wszystko na później i zaczęli tak kształtować swoje życie, by móc się nim cieszyć i odczuwać dumę z tego powodu. Ponadto znajdziemy kilka quizów i kwestionariuszy do wypełnienia, które pomogą nam odpowiedzieć na kilka istotnych pytań na drodze do samorealizacji i spełnianiu marzeń. 

Sam Horn jest świetną przewodniczką, która potrafi rozwiać każdą wątpliwość, wszystkie wymówki, stojące nam na drodze ku szczęściu i satysfakcji. Książka jest bardzo ciekawie skonstruowana, bardzo łatwo się w niej znaleźć. Chwytliwe tytuły rozdziałów (np. stwórz marzenie do natychmiastowej realizacji, celebruj tu i teraz to, co dobre w twoim życiu, połącz pasję z zawodem) i niesamowicie motywujące cytaty to tylko część elementów, które przykują waszą uwagę i sprawią, że z pewnością będziecie chcieli zagłębić się w tę ciekawą i motywującą pozycję. 

    Bardzo spodobała mi się ta książka. Dała mi dużego kopa do działania i pokazała, że nie warto odkładać nic na potem, ponieważ to "potem" może nigdy nie nadejść. Nie należy odkładać marzeń na kiedyś, warto je spełniać z dnia na dzień, na ile jest to możliwe i cieszyć się życiem. Jeżeli interesują was podpowiedzi, w jaki sposób wieść radośniejsze, bardziej sensowne i pełne pasji życie, umiejętnie łącząc swoje zainteresowania i pracę zawodową, to jest to książka dla was. 

    Niestety czasami zdarza mi się nadużywać słowa "jutro" jeśli chodzi o codzienne obowiązki jak i życie zawodowe. Często tracę motywację, szukam sposobów, by za wszelką cenę coś odwlec w czasie. Dzięki tej pozycji uświadomiłam sobie, ile rzeczy, planów, marzeń odkładałam w nieskończoność, zamiast stanąć z nimi twarzą w twarz już dzisiaj. Zrozumiałam dlaczego tak postępowałam i co muszę zrobić, żeby przerwać ten krąg odkładania wszystkiego na później. Dzięki Sam Horn to nie wydaje się takie trudne. Jej książka inspiruje i daje nadzieję. Jest takim drogowskazem na drodze do spełnienia, satysfakcji i zwykłej radości z życia. Gorąco polecam. 

    "Najlepsze rzeczy w moim życiu nic nie kosztują. Jest dla mnie zupełnie jasne, że naszym najcenniejszym zasobem jest czas".

    Dziękuję Wydawnictwu Laurum za egzemplarz książki.


Bookwizja.



środa, 19 sierpnia 2020

#50 "Filip i hydra" Patryk Fijałkowski

 (Recenzja z dnia 19 sierpnia 2020)

#50 "Filip i hydra" Patryk Fijałkowski 


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "...Babka i Kacper będą krzyczeć, jaki to ja jestem niedobry, ale sam widzisz, synek, że każdy kij ma dwa końce. Każdy medal ma dwie strony. Rozumiesz?"

    Bohatera książki, Filipa, poznajemy z perspektywy dwóch przeplatających się linii czasowych – dziecka oraz osoby dorosłej. Jako dziecko Filip żyje w piekle domu rodzinnego. Widzi skrajnie toksyczną relację swoich rodziców, opartą na dynamice kata i ofiary. Ojciec fizycznie i psychicznie znęca się nad jego matką. Filip jako dorosły, młody człowiek próbuje ułożyć sobie życie, nieświadomie powielając mechanizmy, które pomogły mu przetrwać dzieciństwo, i odcinając się od swoich emocji. Jego pozorny spokój – fundament złożony z pasji do muzyki i relacji ze swoją dziewczyną, Hanią – burzy wiadomość od ojca, który chciałby się z nim spotkać po dziesięciu latach od urwania kontaktu.

    Jest to opowieść o traumatycznym dzieciństwie, bliznach, jakie pozostają na duszy dziecka będącego świadkiem przemocy domowej, trudnościach, jakie to dziecko, już jako osoba dorosła, ma w budowaniu relacji i związków. 

    Powiem szczerze, że książka spodobała mi się bardzo. Od samego początku mnie zachwyciła, zainteresowała, a z rozdziału na rozdział, z kartki na kartkę przekonywałam się, że jest to naprawdę bardzo dobra pozycja. Książka niesamowicie trzyma w napięciu, jest wstrząsająca, przygnębiająca, genialna. Ta pozycja napisana jest dosyć prostym językiem, dlatego bardzo szybko się ją czyta, mimo, że momentami trzeba się naprawdę skupić na akcji, która jest naprawdę porywająca. Czas akcji podzielony został na dwa etapy - gdy Filip był dzieckiem - przestraszonym, lękliwym, nieustannie martwiącym się o los swojej matki, przeżywającym piekło rodzinnego domu, a także czas, gdy jest już dorosłym człowiekiem - będącym w związku, próbującym ułożyć sobie życie, jednak piętno jakie odcisnęło na nim przykre dzieciństwo, będzie ciążyło nad nim przez resztę życia. Czy Filip zazna spokoju? Czy ułoży sobie życie na nowo? Czy może jednak traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa wpłyną nieodwracalnie na osobowość i charakter głównego bohatera?

    Temat poruszany w powieści jest bardzo ciężki - toksyczna relacja rodziców, oparta na relacji kata i ofiary, znęcanie się psychiczne i fizyczne, zdrada, manipulacje, przemoc domowa. Myślę, że kiedy każdy z nas myśli o dzieciństwie, to pojawiają nam się obrazy dobra, ciepła, rodzinnej atmosfery, zabawy, beztroski, ciekawości świata... Tego jednak nie mógł odczuwać główny bohater. U niego wspomnienia dzieciństwa wywołują wielki ból. Są traumą, z pewnością nieprzepracowaną, która wpływa na całe dorosłe życie i sprawia, że bardzo trudno uwolnić się od negatywnych emocji. Filip, będąc świadkiem okrutnej relacji rodziców, zostaje sam ze swoimi problemami, nie ma oparcia w bliskich. Demony przeszłości w tym wypadku przybierają postać wielogłowej hydry, która śledzi każdy krok bohatera, nie pozwalając mu normalnie żyć. Filip robi wszystko, aby zagłuszyć złe wspomnienia: zatraca się w muzyce, która jest jego pasją, żyje w związku ze swoją dziewczyną Hanią, która jako jedyna zna jego przeszłość, próbuje studiować, zapomnieć. Mimo tych wysiłków, krótka wiadomość od ojca, którego nie widział blisko dziesięć lat burzy cały spokój i sprawia, że bohater powraca na nowo do okrutnych wspomnień z dzieciństwa. 

    Jest to bardzo poruszająca historia, której napięcie wzrasta z każdą kartką. Do końca nie jesteśmy pewni zakończenia, wyczuwamy pewnego rodzaju dramatyzm sytuacji. Autor niesamowicie stworzył całą postać Filipa, ukazując w genialny sposób jego emocje, strach, ból, niepewność, rozpacz, nadzieję i walkę o lepsze życie. To książka niezwykle trudna, niesamowicie smutna, myślę, że poruszy każdego. Skończyłam ją czytać wczoraj wieczorem, jednak dopiero dzisiaj przekonałam się, by do niej powrócić wraz z recenzją - tak wielkie emocje we mnie wzbudziła. Ta pozycja naprawdę skłania do refleksji i zastanowienia. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać, ponieważ warto sobie dzięki niej uzmysłowić, co dzieje się w głowie dziecka, będącego świadkiem lub ofiarą przemocy domowej. Gorąco polecam.

    Dziękuję Wydawnictwu Poradnia K za egzemplarz książki.


Bookwizja.