poniedziałek, 20 lipca 2020

#20 "Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji" - Iwona Wierzba

(Recenzja z dnia 26 czerwca 2020)

#20 "Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji" - Iwona Wierzba



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 

    "Bo my, ludzie, wprowadzamy celowość i nadajemy sens historii. To my jesteśmy autorami norm, nakazów i zakazów, walczymy o wartości, dokonujemy oceny. Jak ślepcy błądzimy pomiędzy tym, co wydaje się słuszne lub niesłuszne, skuteczne lub nieskuteczne, dobre lub złe, szlachetne lub podłe, nadsłuchujemy podpowiedzi płynących z mediów, z lekiem, aby tylko nie popełnić błędu." 
    Jest to książka inna niż wszystkie, które ostatnio czytałam i szczerze powiem, że zachwycam się nią bardzo. Książka ukazuje wiele ciekawostek z życia ludzi, autorka nie boi się tematów kontrowersyjnych, tabu, takich jak seksiatria czy seksuologia, antykoncepcja, związki formalne i nieformalne, homoseksualne, choroby cywilizacyjne, niepłodność, ale również nadmiar płodności, samozagłada. W tej pozycji ukazane zostały również ciekawe mity z mitologii greckiej i innej. Wszystko wtapia się w główny temat jakim są szeroko pojęte koncepcje. Książka odkrywa również przed czytelnikiem historię przemian dotyczących roli i odpowiedzialności człowieka za stan populacji ludzkiej na świecie. 
    Autorka próbuje odpowiedzieć na pytanie, czy współczesny człowiek podejmując aktywność seksualną jest wolny w swoim wyborze posiadania potomstwa i jak na przestrzeni wieków kultura, religia, polityka poprzez system nakazów i zakazów miały, mają i zapewne będą miały wpływ na regulację ludzkiej płodności, ingerując w życie seksualne każdego z nas. Nie można pominąć tutaj świetnych ilustracji,które całość bardzo spajają i dopełniają. Książkę bardzo szybko się czyta, mimo, iż znajduje się w niej bardzo wiele informacji. Są one podane w bardzo ciekawy i przystępny sposób. 
    Bardzo polecam tę pozycję, jest niesamowicie ciekawa i warta przeczytania. 

    Dziękuję Wydawnictwu Albus za egzemplarz książki.


Bookwizja

#19 "Jak wychować (nie) szczęśliwe dziecko?" - Alicja Zdańkowska

(Recenzja z dnia 24 czerwca 2020)

#19 "Jak wychować (nie) szczęśliwe dziecko?" - Alicja Zdańkowska



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "...A ich szczęście - szczęście każdego człowieka - polega na odkryciu, jak najlepiej być SOBĄ, jak najlepiej rozwinąć swój potencjał w tym kontekście, w którym przyszło mu żyć. I to jest największe rodzicielskie i wychowawcze wyzwanie - wspieranie dziecka w tym odkrywaniu. Wspieranie, czyli pokazywanie możliwości i ostrzeganie przed pułapkami."
    Powiem szczerze, że bardzo spodobał mi się ten mini-poradnik, choć jak sama autorka wspomniała - nie znajdziemy w jego środku żadnych gotowych recept, scenariuszy czy technik do zastosowania, gdyż nie ma dwóch takich samych sytuacji ani dwojga takich samych dzieci. Dużo bardzo ciekawych, przydatnych porad związanych z wychowaniem dzieci, ale również związanych z samym samopoczuciem rodziców. Autorka w świetny i prosty sposób pisze cały "terapeutnik". 
    Książka zawiera dziesięć rozdziałów, w których autorka opisuje fałszywe przekonania oraz fakty na jeden dany temat, objawy u dziecka, u rodzica, a także swój komentarz i przykładowe rozwiązanie problemu. Rozdziały nazwane są problemem, który dany rozdział opisuje (np. "O dawaniu", "O wymaganiu", "O nagrodach i karach", "O poświęceniu"). Tematyka jest bardzo "na czasie" i myślę, że każdy rodzic powinien przeczytać tę pozycję. Z większością sytuacji (może i nawet z każdą z nich) zetknęłam się w swoim życiu lub bezpośrednio mnie dotyczyły. 
    Naprawdę szczerze polecam, gdyż książeczka jest bardzo chudziutka (nie ma nawet 100 stron), a myślę, że tematyka została w bardzo inteligenty, spójny i zwięzły sposób wyczerpana.

    Dziękuję Wydawnictwu Borgis za egzemplarz książki.


Bookwizja

#18 "Dzisiaj śpię od ściany" - Giedra Radvilavičiūtė

(Recenzja z dnia 23 czerwca 2020)

#18 "Dzisiaj śpię od ściany" - Giedra Radvilavičiūtė



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "... "Dlaczego ty już nic nie piszesz?" Odpowiedziałam bardzo prosto: "Dlatego, że umarła we mnie narratorka, choć wygodniejsze zapewne byłoby sądzić, że zaginęła bez wieści." 
    Wyróżniony Europejską Nagrodą Literacką zbiór opowiadań, które skupiają się na codzienności. Autorka pisze z dużą dozą ironii. Przedmiotami na wpół autobiograficznych rozważań są samotność, nietrwałość relacji i kruchość fizyczna. 
    Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tak dobrej literatury. Książkę czyta się bardzo szybko mimo, iż język nie należy do najprostszych, mogłabym nawet rzec, że jest nieco poetycki. Dzięki wątkom autobiograficznym, możemy poznać bliżej Litwę tamtych czasów, wraz z bohaterką przechadzać się po jej ulicach, poznawać ludzi, odkrywać miejsca. Opowiadaniom najczęściej towarzyszy smutek, strata, rozstanie, strach - można powiedzieć książka przepełniona jest samymi negatywnymi emocjami. Czytanie „Dzisiaj śpię od ściany” to także uczta intelektualna. Autorka swobodnie żongluje cytatami, aluzjami i nawiązaniami do światowej kultury. Trafnie i celnie komentuje współczesną rzeczywistość, czy tę dotykającą sfery prywatnej.             Autorka w pierwszej części książki opisuje, jakie cechy według niej powinny mieć książki, by były atrakcyjne - muszą zapadać w pamięć, mają być bliskie życia, mają pozwalać całkowicie zatracić się w lekturze i ukazywać znane rzeczy i zjawiska z nieznanej strony. I z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że te cechy właśnie ta książka posiada. 
    Bardzo polecam zapoznać się z pozycją wszystkim, ponieważ jest ona o życiu, ale napisana w nieprzeciętny sposób, nieoczywisty, na długo zapadający w pamięci czytelnika. 

    Dziękuję Wydawnictwu KEW za egzemplarz książki.


Bookwizja

#17 "Jak lepiej myśleć" Christel Petitcollin

(Recenzja z dnia 21 czerwca 2020)

#17 "Jak lepiej myśleć" Christel Petitcollin



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Komunikować się bez określonego celu to jakby podróżować w nieznane".
    Jeśli potrzebujesz pogłębienia wiedzy na swój temat i porad, jak odnaleźć spokój na płaszczyźnie zawodowej, w relacjach z najbliższymi oraz w miłości, koniecznie sięgnij po tę książkę! Dzięki niej lepiej zrozumiesz siebie i innych, rozwiniesz i pokochasz swoją niezwykłą osobowość, a także nauczysz się organizować otoczenie tak, aby czuć się w nim najbezpieczniej.
    Książkę niesamowicie szybko się czyta. Jest ona kontynuacją pierwszej części "Jak mniej myśleć", jej bardzo dobrym uzupełnieniem. To zbiór prostych i praktycznych rad dla osób, które zbyt dużo myślą i chcą myśleć lepiej. Autorka ciekawie rozpoczyna książkę, zwracając się do osób, które napisały do niej listy, zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Polecam osobom, które znają poprzednią część. Bez tego, tak jak sama autorka uważa, treść ów książki może być mało zrozumiana. I tak jak T, polecam, aby czytać ją od samego początku do końca. Książka zdecydowanie wniosła do mojej bazy wiedzy kilka nowych informacji i spostrzeżeń.
    Książki Christel Petitcollin to ważny głos mniejszości, jaką są osoby nadwydajne mentalnie. Autorka również wspomina i opisuje zachowania osób autystycznych oraz nadpobudliwych. Nie podaje nam gotowego rozwiązania naszych wszystkich problemów, jedynie podsuwa nam wskazówki, sposób radzenia sobie w sytuacjach, które dotychczas były dla nas problemem. Dodatkowo w tej części otrzymujemy wskazówki i porady jak odnaleźć spokój na płaszczyźnie życiowej, zawodowej i uczuciowej. 
    Naprawdę polecam, ponieważ jest to kawał dobrej, psychologicznej lektury wartej przeczytania. 

    Dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz książki.


Bookwizja

#16 "Biała kalia" Magda Mrugalska

(Recenzja z dnia 19 czerwca 2020)

#16 "Biała kalia" Magda Mrugalska



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

     Poznań 1908 roku. Ciepłe lipcowe popołudnie. Lokatorzy kamienicy na poznańskiej Wildzie ustawiają się do pamiątkowego zdjęcia, nic nie zapowiada nadchodzącej tragedii. Kiedy rodzice zauważają brak jednej z córek, rozpoczynają gorączkowe poszukiwania. Niestety, dopiero o świcie poznają prawdę. Zwłoki dziewczynki leżą pod przydrożnym krzyżem, na ciele dziecka ktoś położył białą kalie. Przed pruską policją stoi trudne zadanie – ustalenie, kim jest bezwzględny sprawca i zapobieżenie kolejnym zbrodniom. 
     Powiem szczerze, że rzadko czytam kryminały, jednak ten bardzo przypadł mi do gustu. Książka posiada prosty język, czyta się ją bardzo szybko. Wciąga od pierwszej strony i każda strona trzyma czytelnika w napięciu, który czeka z niecierpliwością na zakończenie. Bardzo spodobała mi się fabuła, a także klimat Poznania początków XX wieku. Autorka sama wspomina, że z rozmysłem posłużyła się w powieści obowiązującymi wówczas nazwami ulic, po to aby obraz ówczesnej Wildy poznańskiej był jak najbardziej autentyczny. I taki właśnie jest. Na ostatnich stronach książki umieszczono spis dawnych i obecnych nazw ulic, co pokazuje, jak bardzo autorka przygotowała się do pisania tej świetnej, jak się potem okazało pozycji.               
  Bohaterowie są bardzo ciekawie opisani, są barwni, a główni się wyraźnie odznaczają swoją charyzmą. Niesamowicie zaintrygowała mnie postać Karla Pätriotusa, który niczym Sherlock Holmes próbował rozwikłać tajemniczą zagadkę śmierci dziewczynki. Obyczaje ludzi, napięcia między nimi wynikające z różnych klas społecznych i narodowości, krzywe spojrzenia, jakimi obdarzali się wzajemnie Niemcy i Polacy - wszystko to zostało bardzo zgrabnie wplecione w fabułę. Każdy rozdział kończy się starą fotografią z tamtych lat, więc czytelnik ma wyobrażenie jakby tam się znajdował. 
    Naprawdę szczerze polecam wszystkim, nawet tym, którzy na co dzień nie czytają kryminałów. Nie zawiedziecie się!

    Dziękuję Wydawnictwu Miejskiemu Posnania za egzemplarz książki.


Bookwizja

#15 "Ćma" Ewa Cielesz

(Recenzja z dnia 17 czerwca 2020)

#15 "Ćma" Ewa Cielesz



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 

    "- Jak to jest z ćmami? - zapytałam jeszcze, odwracając na chwilę głowę. - Czy zdążą położyć cień zanim spłoną?"
    Osadzona w latach 70. ciemnego PRLu historia opowiada losy dziewczyny, która traci szansę na zaplanowane i ustabilizowane życie, wraz z dokonaniem pierwszego dorosłego wyboru. Odtąd jej los chwieje się i ociera o krawędzie cudzych małych światków, wyborów i okoliczności. Bohaterka gubi się w uczuciach i ocenach, potyka o własne bardziej, lub mniej przemyślane koncepcje. Niepewność i lęk przed jutrem potęguje przytłaczająca atmosfera gierkowskiej Polski.
    Książka jest o konsekwencjach i o wyborach głównej bohaterki, o dojrzewaniu, samotności, skomplikowanych relacjach rodzinnych, macierzyństwie, przyjaźni, ale też miłości. Całą historia głównej bohaterki skupia się na konsekwencji jednej nocy z chłopakiem. Macierzyństwo zmienia w jej życiu wszystko, z drugiej strony czytelnik obserwuje, jak ona zostaje wciągnięta w sieć intryg najbliższych jej osób. Szuka szczęścia oraz swojego miejsca na ziemi. Ukazane są tutaj wydarzenia historyczne - czasy PRL, strajki, ZOMO. Bardzo ciekawa i wciągająca powieść, o niesamowitych wątkach, ciekawych bohaterach. Myślę, że ćma jest tutaj metaforą losu i postępowania głównej bohaterki - która się nieco miota i ślepo dąży do pozornie atrakcyjnych rozwiązań, szuka wlasnego szczęścia i miejsca we wszechświecie. Często nie godziłam się z jej wyborami, ale w ogóle nie ujęło to nic czytelniczej przyjemności. Język, jakim powieść jest napisana jest bardzo obrazowy.            Czytając widziałam wszystko przed swoimi oczami. Jest to mój debiut, jeśli chodzi o książki Pani Cielesz, ale już mam ochotę na więcej i z niecierpliwością czekam na dalsze losy Anity i innych bohaterów serii "Pochyłe niebo". Naprawdę gorąco polecam.

    Dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi za egzemplarz książki.


Bookwizja