niedziela, 30 sierpnia 2020

#61 "Najdłuższe czasy" Wołodymyr Rafiejenko

 (Recenzja z dnia 30 sierpnia 2020)

#61 "Najdłuższe czasy" Wołodymyr Rafiejenko



  ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Wojna podeszła do bramy Z, a wraz z nią zmieniło się życie miasta. Ostrzały niszczą obrzeża, giną cywile. Zimny strach, proszę ja was, człowieka ogarnia! Tak niby historia się powtarza, zatacza krąg. Spotkały się i zrymowały początek minionego stulecia i początek obecnego. Kręci się karuzela dziejów, mili współobywatele!..." 

    Wołodymyr Rafiejenko w kunsztowny i nieszablonowy sposób podejmuje temat wojny, która nieodwracalnie zmieniła jego ojczysty region. Odkąd do alegorycznego miasta Z na wschodzie Ukrainy zawitało wojenne piekło, przestały tu obowiązywać prawa boskie i ludzkie. Ukraińcy z Donbasu mierzą się nie tylko z realiami rosyjskiej okupacji, lecz także zaburzeniami czasoprzestrzeni i zjawiskami paranormalnymi. Od trudnych wyborów, których muszą dokonać bohaterowie Najdłuższych czasów, zależeć będą nie tylko ich własne losy, lecz także przyszłość całej Ukrainy i Rosji oraz Związku Radzieckiego, który co prawda upadł, ale nie do końca.

    Bardzo ciekawa pozycja, której autor opowiada o wojnie na wschodzie Ukrainy, bardzo realistycznie - pojawia się wiele naturalistycznych opisów z życia terenów okupowanych, co sprawia, że aż czuje się ten klimat wojny. Czasami nawet przeszywały mnie dreszcze od nadmiaru emocji związanych z opisywanymi ciałami, atakami, strzałami, wojną. Jednak ta książka nie jest tylko o wojnie, ukazuje też mieszkańców Ukrainy, którzy mają swoją historię, tradycję narodową i kulturę. Ukazuje ich zwykłe życie, codzienność, w niezwykłych czasach. Wiele dialogów pojawiających się na kartach tej powieści pokazuje, że bohaterowie pragną żyć, za wszelką cenę próbują się bronić, nie chcą śmierci, która jest nieuchronna. Bohaterów można nazwać patriotami, ponieważ rozmawiają o nostalgii za ojczyzną, tęsknią za czasami, gdy byli wolni. Za tę wolność oddają życie.

    Niezwykle poruszająca historia, książkę bardzo szybko się czyta, a jej język nie należy do trudnych. Wszystko to sprawia, że ta pozycja naprawdę jest warta uwagi. Autor pokazuje, jak trudna i bezwzględna jest wojna. Miasto Z opisywane na kartach tej pozycji zawieszone jest jakby w czasie, a bohaterowie żyją w trudnych czasach. Głównym wątkiem książki jest kilkoro śmiałków, którzy próbują zakończyć niszczącą całe miasto wojnę. Czy im się to uda? Książka posiada wiele zwrotów akcji, przez co nie da się przy tej pozycji nudzić. Bardzo ciekawe również były dyskusje filozoficzne poruszane przez bohaterów na temat życia,śmierci, kraju, patriotyzmu, a także ojczyzny. 

    Książka zawiera w sobie, mimo okropności wojny, fragmenty zabawne, abstrakcyjne, szalone. Myślę, że jest to jednak bardzo ciekawa i wartościowa lektura, mimo, iż na początku trzeba wytężyć umysł, by rozpoznać, co jest fikcją, a co dzieje się naprawdę. Powieść jest spójna i bardzo wciągająca. Serdecznie polecam. 

    "Ukraina dla nas, znajdujących się w Z, to nie państwo, biedny młody kraj, rozszarpywany na strzępy zarówno przez rosyjskich, jak i miejscowych szakali. Ukraina w ogóle nie jest żadnym terytorium! Właśnie dlatego, Kola, nigdy nie zostanie pokonana przez ordy alkoholików, hurraidiotów, buriackich czołgistów i moralnych zwyrodnialców. Ukraina to w istocie nasza niebiańska ojczyzna. Prawie jak życie po śmierci!"

    Dziękuję Wydawnictwu KEW za egzemplarz książki.


Bookwizja.

sobota, 29 sierpnia 2020

#60 "Mózg ma moc. Przez umysł do zdrowia" - Daniel G. Amen, Tana Amen

 (Recenzja z dnia 29 sierpnia 2020)

#60 "Mózg ma moc. Przez umysł do zdrowia" - Daniel G. Amen, Tana Amen


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Wojownikiem jest ten, kto pragnie panować nad wszystkimi aspektami swojego życia, kto zdobędzie się na odwagę, by zawalczyć o siebie, o swoich bliskich i o całą społeczność". 

    Odkryj uzdrawiającą moc umysłu! Rozbudź swoją energię i koncentrację oraz walcz z chorobami i procesem starzenia się dzięki sile wojownika mózgu! Bombardowani przez reklamy i negatywne wiadomości płynące z mediów, stale walczymy o zachowanie równowagi i zdrowia. I możemy wygrać. W swoim programie naukowym „Droga wojownika mózgu” Daniel i Tana Amenowie pokazują, w jaki sposób poprawić swoją koncentrację, wyostrzyć pamięć, pozbyć się wahnięć nastroju, walczyć z procesem starzenia się, stracić zbędne kilogramy, znaleźć cel i zapanować nad swoim zdrowiem fizycznym i psychicznym.

    "Mózg ma moc" pomaga osiągnąć mistrzostwo poprzez odpowiednie nastawienie, ocenę sytuacji, odpowiednie żywienie, trening, znalezienie sensu, przyjęcie odpowiedzialności oraz podstawowe szkolenie. Znajdujemy informację, że autorzy książki w ciągu trzydziestu lat swojej pracy pomogli już dziesiątkom tysięcy osób. 

    Uwielbiam książki traktujące o mózgu, naszym ciele, rozwoju osobistym, motywacji. Dlatego ta pozycja bardzo przypadła mi do gustu. Począwszy od świetnej, choć prostej, ale równie ciekawej okładki, a skończywszy na spisie treści, który jest uporządkowany i składa się długiego wprowadzenia, siedmiu części zasadniczych książki (mentalność wojownika, diagnoza, dieta, trening, misja, zobowiązania, podstawowy roczny plan treningów) oraz z nakazów i zakazów wojownika. Bardzo dokładnie również opisani są autorzy, ich praca, osiągnięcia, życie. Książka została napisana na podstawie programu naukowego "Droga wojownika mózgu", co sprawia, że od samego początku wiemy, iż będzie to pozycja ambitna, interesująca, naukowa i rzetelna. Cała treść książki opiera się właśnie na tym programie, ponieważ autorzy sami twierdzą, iż walka o zdrowie toczy się w naszym umyśle, a jej powodzenie bądź porażka są uzależnione od każdej podejmowanej przez nas decyzji. Gdy mózg funkcjonuje prawidłowo, nasze wyboru są bardziej korzystne, dzięki czemu osiągamy wysoki poziom koncentracji i energii oraz cieszymy się zdrowiem. Dlatego musimy robić wszystko, by nie dopuścić do nieprawidłowości naszego mózgu. Jak to zrobić? Autorzy książki opisują nam to w bardzo prosty i ciekawy sposób, pokazując wiele przykładów z życia, ze swojej pracy, na każdej z kartek tej świetnej pozycji. 

    "Droga wojownika mózgu" powstała, ponieważ autorzy chcieli odwzorować kodeks etyczny samurajów, gdyż to od wojowników wymagano życia wedle określonych zasad. Kultura samurajów oparta jest na ciągłym, nieustającym doskonaleniu, dzięki któremu byli zdolni chronić siebie i swoich najbliższych. Program zawarty w książce to również sposób życia, jasna ścieżka, którą autorzy wytyczają od ponad trzydziestu lat, pomagając swoim pacjentom poprawiać funkcjonowanie ich mózgów. Czyż nie każdy chciałby budzić się każdego ranka w doskonałej kondycji ciała i ducha? Ta książka Wam w tym pomoże! Książka krok po kroku przeprowadza przez proces prowadzący do mistrzostwa na poziomie ciała i umysłu. Podczas lektury poznajemy kilkunastu uczestników programu, którzy kiedyś byli niewolnikami, podczas walki o zdrowie. Myślę, że w ich doświadczeniach możemy odnaleźć inspirację i motywację, by zacząć żyć inaczej. 

    Naprawdę świetna pozycja, którą czytało mi się bardzo szybko, której język nie jest zbyt trudny. Momentami niektóre stwierdzenia autorów były nieco rygorystyczne, mimo to uważam, że jest to przyzwoita lektura. Bardzo działały na mnie zdjęcia mózgu przed i po terapiach. Książka odpowiada również na pytanie, jak zachować dobrą kondycję i sprawność umysłu do późnej starości. Znajdziemy również wiele informacji na temat zdrowego stylu życia, który znacząco wpływa na nasze życie, poprawia naszą pamięć, koncentrację, relacje, wagę, życie zawodowe, poziom energii, nastrój i ogólny stan zdrowia. To mózg, jako myślę najważniejszy z organów, kieruje naszym życiem i powinniśmy zrobić wszystko, by działał prawidłowo. Powinniśmy nad nim zapanować. Myślę, że główną puentą tej książki jest stwierdzenie, że klucz do naszego zwycięstwa znajduje się w nas samych, w naszej głowie i nastawieniu. Naprawdę polecam, ponieważ na pewno każdy z nas wyniesie coś dobrego z tej książki do swojego życia. 

    "Gdy los szepcze w ucho wojownika: "Nie przetrwasz burzy", wojownik odpowiada cicho: "Ja jestem burzą!" 

    Dziękuję Wydawnictwu Laurum za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

piątek, 28 sierpnia 2020

#59 "Siostra Śmierć" Daniel Petr

 (Recenzja z dnia 28 sierpnia 2020)

#59 "Siostra Śmierć" Daniel Petr 


⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Czekam tu na Ciebie... W naszym ulubionym miejscu. Czekam, aż znów Cię zobaczę. Ale ciebie wciąż nie ma. Czekam, odgrodzony od świata kokonem bólu i samotności..."

    Utalentowany śledczy z Uścia nad Łabą, Václav Rákos przyjeżdża do szpitala w Rumburku. Podejrzewa, że zmarła w wyniku zatrucia alkoholem metylowym pacjentka została zamordowana. Dwa lata wcześniej doszło tam do sześciu innych tajemniczych zgonów. Czy te sprawy się łączą? Niedługo potem ginie pracownik pobliskiego parku narodowego. Wszystkie dowody wskazują na Miloša Bieleja, zbrodniarza wojennego z byłej Jugosławii. Problem w tym, że zbiegły kiedyś do Czech Bielej od dekady nie żyje.     

    W swoim debiucie kryminalnym Daniel Petr zabiera nas na północ Czech w okolice skalnych miast Parku Narodowego Czeska Szwajcaria i tworzy opowieść równie urozmaiconą, jak tamtejsza rzeźba terenu. Powieść była częściowo inspirowana autentyczną sprawą pielęgniarki z Rumburka, której nadano przydomek „Siostra Śmierć”.

    Na co dzień nie czytuję się w kryminałach, traktuję je raczej jako odskocznia od bliższych mojemu sercu gatunków. "Siostra śmierć" jednak na swój sposób pod pewnymi względami mi się spodobała. Książkę bardzo szybko się czyta, jej język nie jest trudny. Już od pierwszych stron zapowiada się całkiem nieźle, choć nie wyczuwałam aż tak dużego napięcia związanego z biegiem i trwaniem akcji. Czegoś mi jednak brakuje. Troszkę zbyt dużo wątków, choć niektórzy mogą to uznać za atut. Dużym plusem jest okolica, gdzie akcja została umiejscowiona, całe tło - Czeska Szwajcaria zimą - niesamowicie oddaje klimat. 

    Akcja zaczyna się od historii pielęgniarki z Rumburka, która po cichu pozbywała się swoich pacjentów, jeden po drugim. Jednak to dopiero początek historii, która ma swoje początki w przeszłości i odkrywa powoli kolejne karty zbrodni. Sprawa kryminalna intrygująca, bardzo byłam ciekawa zakończenia. Książka została napisana w stylu dość specyficznym, z ironicznym poczuciem humoru, lekko cynicznym. Bardzo wiele dowiadujemy się o samym bohaterze, ponieważ spektrum jego postaci jest szerokie - jest sporo o jego przeszłości i tamtejszych emocjach, historii zostania policjantem, trochę o nieudanym, trudnym małżeństwie. 

    Jeśli miałabym podsumować tę książkę, to powiem, że Daniel Petr bardzo umiejętnie łączy wiele wątków, historii osadzonych na zupełnie odmiennych osiach czasu. Autor serwuje nam sporą dawkę emocji. Mimo, iż mnie osobiście przytłaczała zbyt duża liczba wątków, to jednak historia przekonała mnie tłem akcji, a także emocjami, które wywołuje. Polecam, by samemu się przekonać. 

    Dziękuję Wydawnictwu Afera za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

czwartek, 27 sierpnia 2020

#58 "1920. Prawdziwy Cud nad Wisłą. Przebudzenie Polaków" - Jarosław Szarek

 (Recenzja z dnia 27 sierpnia 2020)

#58 "1920. Prawdziwy Cud nad Wisłą. Przebudzenie Polaków" - Jarosław Szarek 



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "W 1918 roku mówiono nam, że państwo odzyskaliśmy w darze od zwycięskich mocarstw zachodnich. Wolność z łaski nie jest jednak wolnością. Państwo polskie w takim a nie innym położeniu geopolitycznym nie jest obcym darem, który można otrzymać za darmo. Żeby Polska była Polską - musieli ją obronić Polacy. Przed pogardą obcych i przed własnym zwątpieniem."

    W polskiej świadomości upowszechniło się przekonanie, że latem 1920, w obliczu bolszewickiej agresji, cały naród polski, zwarty i gotowy, zahartowany w niedawnych bojach o niepodległość, natychmiast stanął do walki z najeźdźcą. Czy aby na pewno od razu tak się stało? Próbę odpowiedzi na to frapujące pytanie zawiera książka „1920. Prawdziwy cud nad Wisłą” - fascynujący reportaż historyczny z dramatycznych wydarzeń lata 1920 roku, poprzedzających Bitwę Warszawską.

    Dr Jarosław Szarek jest historykiem, publicystą i autorem wielu ciekawych książek. Jest również współautorem serii książek historycznych dla dzieci "Kocham Polskę". Książka od samego początku bardzo mi się spodobała, jest świetna. Pozwala ona lepiej zrozumieć genezę Bitwy Warszawskiej. Tę pozycję bardzo szybko się czyta, jest napisana przystępnym i prostym językiem. Jest to świetne kompendium wiedzy historycznej, a spis treści pokazuje, jak dokładnie i skrupulatnie została napisana. Ciekawe ilustracje dopełniają całość i sprawiają, że jest ona bardziej autentyczna i oryginalna. Co jakiś czas również autor przytacza cytaty znanych osób, które przeplatane są między rozdziałami. 

    Autor świetnie pokazuje, jak ciekawie splotły się wysiłki zarówno elit polskich: polityków, oficerów, samorządowców, uczonych, księży, ziemian, przemysłowców jak i bardzo wielu zwykłych Polaków w walce o utrzymanie niepodległości kraju. Wszystkie wydarzenia historyczne przekazane są w ciekawy i pełen emocjonalności sposób, który pobudza i zachęca do dalszych rozważań i poszukiwań. 

    Książka została wydana na cześć 95 rocznicy Bitwy Warszawskiej i jest świetnym hołdem dla naszych bohaterów, którzy walczyli o niepodległość Polski. Autor nie prowokuje karkołomnymi tezami, wcale mu na tym nie zależy. On chce po prostu rzetelnie pokazać czytelnikowi fragment niesamowitej i wstrząsającej historii dziejów jego kraju - jak wielkie znaczenie i wpływ miał ten czas na dalsze funkcjonowanie kraju. Krok po kroku, bez żadnych szokujących relacji, prowadząc czytelnika od wydarzenia do wydarzenia opowiada swoje. 

    Myślę, że książkę warto przeczytać, by lepiej zrozumieć to, co zawdzięczamy bohaterom roku 1920. Jarosław Szarek pokazuje proces dojrzewania całego społeczeństwa do polskości, gdyż na początku nikt nie chciał umierać, nie chciał oddawać życia za ojczyznę, Polacy byli zmęczeni, wystraszeni, a wielu z nich marzyło, by żyć spokojnie. Jednak bolszewicy mieli inne plany względem naszych rodaków... Niesamowita pozycja, którą zachwycą się osoby pasjonujące się historią jak i zresztą każdy czytelnik, który chciałby pogłębić swoją wiedzę lat 20 XX wieku. Polecam.

    Dziękuję Wydawnictwu AA za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

#57 "Alfabet empatii" Vesna Lorenc, Joanna Berendt

 (Recenzja z dnia 26 sierpnia 2020)

#57 "Alfabet empatii" Vesna Lorenc, Joanna Berendt 



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Prawdziwa miłość daje nam piękno, solidność, wolność i spokój. Prawdziwa miłość zawiera w sobie przyjemność z tego, że żyjemy."

    Jeśli nigdy ci się nie zdarzyło wybuchnąć bez powodu, zgodzić się na coś, co wcale ci się nie podobało, zrezygnować z przyjemności, bo "co ludzie powiedzą?", być u kresu sił, a i tak zgodzić się pomóc komuś w ostatniej chwili, mieć poczucie, że ktoś się na tobie zawiódł lub działać wbrew sobie, to ta książka nie jest dla ciebie. Możesz ją spokojnie odłożyć na półkę. Ale jeżeli choć jedna sytuacja brzmi znajomo, natychmiast bierz się do lektury! 

    Vesna Lorenc i Joanna Berendt, specjalistki Porozumienia bez Przemocy, przystępnie i z humorem wyjaśniają, jak działają nasze emocje. Prawdziwe historie z ich coachingowej praktyki pozwolą ci łatwo określić własne problemy, a dzięki prostym ćwiczeniom na końcu każdego rozdziału nauczysz się lepiej rozpoznawać i wyrażać swoje uczucia. Szkoda czasu na nerwy i nieprzepracowane emocje. Zrób w swojej głowie miejsce dla życia w zgodzie ze sobą, z bliskimi i ze światem!

    Ta książka jest bardzo ważna, ponieważ mówi o świadomości, empatii, refleksji, odpowiedzialności za siebie i trosce o innych. Przede wszystkim jednak mówi o ludzkich emocjach. Autorki twierdzą, że aby nasz świat był światem pokoju i dialogu, w którym empatia i współpraca są żywymi wartościami, musimy się starać je do niego wnosić. Ta książka ma nam w tym pomóc. Znajduje się w niej wiele ciekawych i cennych informacji na temat funkcjonowania naszego wewnętrznego świata, którego działanie wpływa na nasze relacje. Wiedza zawarta w tej pozycji jest poparta badaniami, a autorki odsyłają do źródeł, więc czytelnik może wiedzę zdobytą pogłębić. Ta książka jest konkretna, zawiera również wiele przykładów z życia różnych osób z otoczenia autorek, jak i wiele ciekawych ćwiczeń, które pomogą nam zrozumieć nasze emocje i sprawić, by w naszym życiu zapanowała harmonia i szczęście. Byśmy mogli rozwinąć swoje empatyczne umiejętności. 

    Spotkałam się już z wieloma książkami na temat emocji, jednak ta jest jedna z bardziej wyjątkowych. Wyróżnia ją wiedza o budowaniu relacji i rozwoju w empatii, którą przekazuje w bardzo przystępny i praktyczny sposób. Każdy rozdział zaczyna się od wybranej litery alfabetu, zawiera słowo wstępu, przykłady z życia i praktyki autorek oraz inspirujące ćwiczenia. Książka jest bardzo uniwersalna - możemy ją czytać w różny sposób - według tematu, liter alfabetu, od początku, od końca. Myślę, że hasła zawarte w książce dobrane są według tego, co jest ważne w życiu oraz co nas wzbogaca, inspiruje. Autorki w każdym rozdziale cytują słowa znanych psychologów, dzięki czemu możemy poznać zdanie tych osób na dany temat, a także wzbogaca to całą pozycję i uatrakcyjnia. Znajdziemy tam również różne wiersze autorów, które nawiązują do emocji opisywanych w książce. Wszystko idealnie do siebie pasuje i się łączy. 

    Myślę, że jest to pozycja dla wszystkich osób zainteresowanych rozwojem osobistym, pogłębianiem samoświadomości, a także dla osób, które chcą lepiej zrozumieć siebie oraz innych ludzi. Stanowi duże kompendium wiedzy dla osób początkujących, ale i nie tylko. Bardzo spodobał mi się ten praktyczny przewodnik po emocjach ludzkich. 

    "W życiu zróbmy miejsce i na smutek, i na radość, na to, co przyjemne i nieprzyjemne - zróbmy miejsce na życie..."

    Dziękuję Wydawnictwu Burda Książki za egzemplarz książki.


Bookwizja. 



wtorek, 25 sierpnia 2020

#56 "III Rzesza. Zbrodnia bez kary" - Joana Wieliczka-Szarkowa

 (Recenzja z dnia 25 sierpnia 2020)

#56 "III Rzesza. Zbrodnia bez kary" - Joanna Wieliczka-Szarkowa


⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Oddałeś naszą świętą niemiecką ojczyznę jednemu z największych demagogów, jakich widział świat. Z całą powagą przewiduję, że ten przeklęty człowiek zepchnie naszą Rzeszę w otchłań i przywiedzie naród do nieprawdopodobnej nędzy. Przyszłe pokolenia będą pana przeklinać w grobie za to, co pan uczynił" - napisał gen. Ludendorff do prezydenta Hindenburga po mianowania Hitlera kanclerzem.

No miał facet rację, nie da się ukryć...

    Napisana z rozmachem historia zbrodni Trzeciej Rzeszy, której lata panowania w Europie były z jednym z najmroczniejszych okresów w dziejach świata. Autorka sięga do ideologicznych źródeł nazizmu, takich jak rasizm, eugenika, antysemityzm, religia germańska. Omawia historyczne okoliczności puczu monachijskiego oraz propagandowe i organizacyjne przygotowanie przejęcia władzy w 1933 r. Uważnie śledzi lata budowy systemu nazistowskiego w latach poprzedzających wybuch II wojny światowej, szczególną uwagę zwracając na konsekwentną realizację celów ideologicznych (eliminacja Żydów, walka z chrześcijaństwem) i strategicznych (zbrojenia, budowa machiny propagandowej i potęgi SS) oraz na kluczowe wydarzenia jak pożar Reichstagu, noc długich noży czy Anschluss Austrii. Najwięcej miejsca w książce zajmują wydarzenia z lat II wojny światowej. Relacjonuje kampanie wojenne Wehrmachtu oraz zbrodnie dokonywane na tyłach frontu. W końcowych rozdziałach omawia tygodnie agonii i ostateczny upadek III Rzeszy oraz kulisy Procesu Norymberskiego, który nie przyniósł oczekiwanego rozliczenia najbardziej zbrodniczego systemu w dziejach świata.

    Książka stawia kluczowe pytania, tj. Jak to możliwe, że nowoczesne i kulturalne społeczeństwo w sercu Europy ogarnęło zbiorowe szaleństwo? Dlaczego odrzucono człowieczeństwo? Dlaczego Europa nie rozliczyła sprawiedliwie nazistowskich zbrodni? Dlaczego wciąż lekceważy płynące z przeszłości ostrzeżenia? I jakie konsekwencje może mieć fakt, że w istocie popełnione zbrodnie pozostały bez kary…?

    Powiem szczerze, że jestem tą pozycją zachwycona. Według mnie jest to świetne kompendium wiedzy na temat istnienia całej III Rzeszy, krok po kroku. Jako,że bardzo interesuję się tą tematyką i przeczytałam już bardzo wiele pozycji książkowych nt. samej postaci Hitlera jak i III Rzeszy, to miałam pewne przemyślenia przed przeczytaniem tej właśnie książki - czy jest ona w stanie mnie czymś zaskoczyć? Zaskoczyła! Lektura tej książki jest niezwykle wciągająca, pożyteczna i interesująca. Mimo, iż ma prawie 500 stron, przeczytałam ją w jeden dzień, bo bardzo szybko się ją czyta, a język nie jest trudny. Jest to pozycja dla każdego, kto chciałby zgłębić nieco temat III Rzeszy oraz nazistów. Informacje w każdym z rozdziałów są przekazywane w bardzo nieszablonowy sposób, nie jest to nudna lektura. Bardzo ciekawe są również tytuły na początku każdego z rozdziałów, niektóre cytowane - "stworzeni, żeby przegrywać", "nie będziemy się bawili w niańki" czy "czy to jest czy nie jest inwazja?" - nadają one tajemniczości, zachęcają do dalszego czytania. Na końcu książki znajduje się również indeks postaci - najbardziej ciekawych postaci, które wpisały się w historię i karty mającej trwać tysiąc lat Rzeszy. 

    Treści czysto teoretyczne w książce przeplatają się z pewnymi refleksjami autorki, kontrowersyjnymi pytaniami skłaniającymi do refleksji, ale również ciekawymi ilustracjami. Spis treści pokazuje nam, jak niesamowicie przemyślana jest całość pozycji. Również ciekawym zabiegiem są cytaty znanych osób wplatane w tekst, nadające większej autentyczności całości. Od razu widać, że autorka jest z wykształcenia historykiem i ma doświadczenie w pisaniu. Przez tę pozycję się po prostu płynie. 

    Gorąco polecam każdemu, ponieważ warto przypomnieć sobie ten jeden z najbardziej ponurych rozdziałów w historii całej Europy. Przeraża nas ogrom zbrodni i opętańcza ideologia, która owładnęła umysłami tak wielu ludzi, a także pogarda, z jaką traktowano drugiego człowieka. Autorka stawia niepokojące pytania, czasem dramatyczne, smutne i przerażające, ale jakże prawdziwe... Warto zapoznać się z tą lekturą. 

    "Żaden z narodów Europy nie zasłużył tak na zastosowanie tej niemieckiej zasady 'zbiorowej odpowiedzialności', jak właśnie sami Niemcy. Albowiem nie ma Niemców dobrych. Są tylko Niemcy zbrodniarze lub Niemcy - tolerujący i popierający zbrodniarzy. Gdzież bowiem byli dobrzy Niemcy, gdy setkami rozstrzeliwano niemal co dnia niewinnych na ulicach Warszawy? Czy rozległ się choć jeden głos armii niemieckiej przeciwko koszmarom obozów koncentracyjnych? Czy to nie lotnicy niemieccy przeprowadzali w Warszawie masowe łapanki do bud? Czy odezwał się jakikolwiek publiczny niemiecki głos przeciwko bestialstwom badań policyjnych, przeciwko komorom gazowym i wytracaniu rzesz ludzkich za pomocą mrozu i głodu? Naród niemiecki - to naród wściekłych psów".

(Nieco kontrowersyjny cytat, pozostawiam do refleksji każdemu...)

    Dziękuję Wydawnictwu AA za egzemplarz książki.


Bookwizja.