środa, 17 marca 2021

#151 "Wesela nie będzie!" Małgorzata Starosta

 (Recenzja z dnia 17 marca 2021)

#151 "Wesela nie będzie!" Małgorzata Starosta



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "No trudno, co zrobić. Trzeba zamknąć przeszłość w szkatułce i ruszyć z kopyta ku nowemu."

    Plan Edyty był prosty: rozwieść się z Rafałem, spakować manatki i wrócić na Podlasie. Najpierw jednak należy pożegnać stan wolny Magdusi. Kiedy znika Andzia, a w Szklarskiej Porębie zostają znalezione zwłoki, drogi Edyty Prusko i sierżanta Bączka ponownie się krzyżują. Przypadkowe spotkanie przywraca pamięć o dawnej zbrodni, śledztwo z dnia na dzień zatacza coraz szersze kręgi, a atmosfera wokół Edyty gęstnieje. Co łączy dziki w szkodzie z zagadką szpiegowską, a zwłoki sprzed lat z morderstwem Adaminy Lukrecji?

    Tak jak i część pierwsza, druga bardzo mi się spodobała. Jest to książka pełna szalonych zwrotów akcji, pędzącej akcji kontynuacja zwariowanych przygód Pruskich bab. Książka ukazuje siłę kobiecej przyjaźni, rodzinnych więzi. Czytało mi się ją bardzo szybko, język jej jest ciekawy, momentami nieco staromodny, ale te staroświeckie zwroty dodają całości uroku. Świetna komedia z wątkami kryminalnymi, zaogniającymi fabułę. Tło akcji bardzo ciekawe i przytulne, niecodzienne i oryginalne postaci, barwne i kolorowe, kryminalna fabuła i komediowy sznyt.

    Autorka idealnie prowadzi czytelnika przez szereg genialnych dialogów między bohaterami, momentami śmiałam się do łez. Świetnie bawi się językiem, przez co książkę jak i całą serię czyta się z wielką przyjemnością. Książka zabawna, śmieszna i ciepła, przy której wieczór nie będzie nudny. Już wcześniej wspominałam, ale przypomnę - szata graficzna jest po prostu genialna, piękny róż, tak bardzo oryginalny działa na wyobraźnię jak ta okładka. W środku znajdziemy wiele ciekawych cytatów, ale i przemyśleń życiowych, rozważań kobiet, obrzędów, zwyczajów całej rodziny. Twarde przekonania, swoje racje i potrafią postawić na swoim. Oprócz całej zagadki kryminalnej otrzymujemy od autorki wiele prywatnych rozterek bohaterów. 

    Myślę, że jest to pozycja dla osób, które lubią się dobrze bawić czytając, szukają ciekawej przygody i genialnie wykreowanych bohaterów, przy pięknym tle oraz zagadce, która do samego końca trzyma w napięciu. Trylogia pani Starosty to perełka wśród innych tego gatunku powieści, której nie sposób pominąć. Książki uczą, wychowują i wzruszają do łez, a przy okazji fundują nam niezapomniane wrażenia przy odkrywaniu tajemnic Pruskich bab. Polecam szczerze. 

    "Mówi się, że pierwsza miłość, zwłaszcza miłość niespełniona, jest najtrwalsza."

    Dziękuję autorce Pani Małgorzacie Staroście oraz Wydawnictwo Vectra za egzemplarz książki.


Bookwizja.

poniedziałek, 15 marca 2021

#150 "Lockdown" Robert Ziębiński

 (Recenzja z dnia 15 marca 2021)

#150 "Lockdown" Robert Ziębiński



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "I tak zamiast sobie rozmawiać, siedzimy tu w ciszy. Cisza też jest przyjemna. Odpręża."

    Olga ma wszystko. Miliony na koncie, wielki dom, firmę oraz córkę, którą kocha nad życie. Za miesiąc otworzy swój najnowszy biznes – gigantyczną galerię handlową w stolicy. Olga dowiaduje się, że ktoś uprowadził jej córkę Dominikę. Porywacz żąda zapłacenia dziesięciu milionów euro do poniedziałku. Zdobycie tych pieniędzy nie byłoby dla Olgi wielkim problemem, gdyby nie lockdown. Odcięta od bankowych kont musi znaleźć sposób na zdobycie pieniędzy. Na ulicach wybuchają zamieszki, a wirus zbiera śmiertelne żniwo. Olga będzie musiała wniknąć do przestępczego świata warszawskich gangsterów. Czy uda jej się ocalić córkę? Jak zakończy się ta historia?

    Bardzo ciekawa, oryginalna pozycja, z motywem porwania dziecka i wyścigu z czasem. Książkę czyta się bardzo szybko, a język jej jest naprawdę przyjazny dla oka. Ciekawa szata graficzna i okładka książki, które przyciągają i sprawiają, że aż chce się zajrzeć do środka. Ta pozycja wciąga już od pierwszych słów i nie pozwala puścić czytelnika aż do samego końca, aż do zakończenia, które jest bardzo atrakcyjne. Wielkie pieniądze, przestępczy świat i miłość matki do córki, która jest w stanie przezwyciężyć całe zło tego świata.

    Ciekawie ukazana jest tutaj sytuacja związana z pandemią, oryginalna fabuła, o której jeszcze nigdy wcześniej nie słyszałam. Książka pokazuje, ile jest w stanie zrobić kobieta, matka, by odzyskać i uratować swoje dziecko. Jak ważna, mocna i nierozerwalna jest więź matki z córką. Opowieść o trudnym świecie w czasach zarazy, zmaganiach z codziennością, rodzącym się bankructwem. Niebezpieczna gra na śmierć i życie. Tylko kto przetrwa? Kto wygra tę walkę? Ile Ty byłbyś w stanie zrobić, by ocalić swoje dziecko?

     Myślę, że jest to idealna książka na scenariusz do dobrego filmu z wątkiem kryminalnym. Bardzo dobrze bawiłam się czytając ją, choć momentami miałam wrażenie, że sama jestem bohaterką tej książki - autor ukazuje świat, o zgrozo, do złudzenia zaczynający przypominać ten nasz w niektórych aspektach. Od pierwszej do ostatniej strony akcja toczy się brawurowo, autor dawkuje nam informacje, buduje napięcie i wciąga nas w historię Olgi. 

    "Chaos rodzi porządek. Lockdown to idealny moment na przejęcie wpływów."

    Dziękuję autorowi panu Robertowi Ziębińskiemu oraz Wydawnictwo Kobiecemu za egzemplarz książki.


Bookwizja.

#149 "Wrony" Petra Dvorakova

 (Recenzja z dnia 15 marca 2021)

#149 "Wrony" Petra Dvorakova 



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "W starym wiązie zaczyna się przebudzać życie. Wrona ogrzewa cztery jajka. To potrwa długo. Samczyk przynosi pokarm. W domu jest otwarte okno. W powietrzu niesie się ludzki krzyk. Dziewczyna z krótkimi włosami płacze. Wrona jest niespokojna. Ludzki płacz jej przeszkadza."

    Dwunastoletnia Basia, jej starsza siostra Kasia oraz rodzice tworzą na pozór typową i szczęśliwą rodzinę. Jednak pod powłoką tak zwanej normalności skrywają się wzajemne pretensje, problemy i brak zrozumienia. Dojrzewająca Basia odkrywa w sobie talent plastyczny, lecz im bardziej próbuje żyć w zgodzie z własną naturą, tym usilniej rodzina ściąga ją ku przeciętności i życiowej bierności. Czy młoda dziewczyna ma szansę ucieczki z życiowej pułapki? 

    "Wrony" to książka niesamowita, genialna, cudowna i tak bardzo prawdziwa, że po przeczytaniu jej musiałam ochłonąć przez kilka dni. Jest bardzo krótka, zawiera nieco ponad 150 stron, jednak ma w sobie wszystko, co składa się na idealną literaturę piękną. Książkę czytało mi się bardzo szybko, jednak chciałam ją sobie dawkować, ponieważ stała się dla mnie bardzo wyjątkowym egzemplarzem. Język jest poetycki, piękny i wyrazisty. Tematem książki jest wydawałoby się zwykła rodzina, na pozór szczęśliwa. Jednak z czasem okazuje się, że jednak nie do końca... Lokatorzy mają swoje za uszami. 

    Nie dziwię się ani trochę, że ta pozycja stała się światowym bestsellerem w Czechach. Moim zadaniem tutaj jest promocja jej u nas w Polsce - książka na to naprawdę zasługuje, jestem pewna, że czytając ją nie zawiedziecie się. Przyznam jednak szczerze, że nie jest to książka dla osób o słabych nerwach, osób wrażliwych. Dotyka bowiem tematów trudnych, momentami bardzo drastycznych. Autorka porusza tematy społeczne, ubierając je w świetną i niełatwą fabułę. Nie da się przy niej nudzić, czytelnik staje się okrytym obserwatorem rodziny Basi, kibicuje jej i karci rodziców. Autorka niesamowicie oddaje emocje i zgłębia myśli dziecięce, ponieważ książka pisana jest z perspektywy przede wszystkim dziecka, ale również matki. Możemy tutaj poznać kilka perspektyw, przez co ta pozycja jest niesamowicie interesująca.

    Historia młodej Basi jest przerażająco prawdziwa i niestety niesprawiedliwa. Nie mogłam się oderwać od tej historii, zawładnęła mną totalnie i zachwycam się nią odkąd skończyłam czytać. Wiele ciekawych zabiegów stylistycznych, piękna szata graficzna, niesamowite obrazy w środku, które oddają cały klimat utworu. Metafora wrony jest tutaj idealnie wkomponowana w całość. Wrony są sobą, nikogo nie udają, robią wszystko to, co jest w ich naturze i nikt za to ich nie karci. Zdecydowane przeciwieństwo Basi. I to właśnie w całej tej pozycji jest najbardziej przerażające. Książka pokazuje również, jak niepozorne słowa, wypowiedziane bez zastanowienia mogą zranić. Jak negatywne myślenie i złe nastawienie w stosunku do dziecka może wpłynąć na samoocenę jego i sprawić, że stanie się tak bardzo samotne, niepotrzebne i niezrozumiałe przez najważniejsze i najbliższe osoby w życiu. Jeżeli nie boicie się swoich łez, pragniecie przeczytać pozycję, która wstrząśnie Wami i dostarczy takich emocji, których nie zapomnicie jeszcze przez długi czas to sięgnijcie po "Wrony". Warto. 

    "Pierwszy lot pisklęcia jest krótki. Powietrze płynie pod jego skrzydłami. Wrona nie czuje strachu. Wrona nie czuje radości. Świat wokół nabiera barw. Tylko dom naprzeciwko wiązu pozostaje szary."

    Dziękuję Wydawnictwu Stara Szkoła za egzemplarz książki.


Bookwizja.

sobota, 13 marca 2021

#148 "Kiedy mnie zobaczyłeś" J.D.Russo

 (Recenzja z dnia 13 marca 2021)

#148 "Kiedy mnie zobaczyłeś" J.D.Russo



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Te trzy dni bez ciebie były najgorszymi w moim życiu. Obawa, że odejdziesz na zawsze, przerażała mnie jeszcze bardziej niż fakt, że już nie odzyskam wzroku. Ze ślepotą sobie poradzę, bez ciebie nie."

    Chłopak Gabrysi ulega wypadkowi samochodowemu, w wyniku którego traci wzrok. Dziewczyna musi zdecydować, czy zostać z próbującym odnaleźć się w nowej rzeczywistości Kubą, czy wyjechać do Paryża na miesięczny staż, o którym od dawna marzy. Nie chce zostawiać chłopaka w takiej chwili, ale wie też, że ta okazja już się nie powtórzy. Wtedy siostra bliźniaczka wpada na pewien pomysł…

    Pozycja po prostu niesamowita. Ktoś by mógł pomyśleć - zwykły romans... Otóż właśnie niezwykły. Książkę czytało mi się naprawdę bardzo dobrze, szybko, a język jej jest świetny. Bohaterowie bardzo wyraziści, dialogi między nimi budują napięcie i są świetnie skonstruowane. Pokazane przeciwieństwo, dwa odmienne charaktery bliźniaczek, a do tego przystojniak, który łamie serca kobiet, pod wpływem jednej z nich zmienia się. Mimo sytuacji, w jakiej się znalazł, dostrzega przy bohaterce sens życia. Czy jednak kłamstwo, które wymyśliły bliźniaczki, zburzy całą miłosną relację, która się zrodziła? Całe tło akcji oraz pomysł na nią bardzo oryginalny. Ta pozycja ma coś w sobie lekkiego i przyjaznego, coś, co zachęca do czytania. 

    Kłamstwo nie jest podstawą do budowania jakiejkolwiek relacji - to właśnie uświadamia nam autorka na kartach książki. Z rozdziału na rozdział co raz bardziej zagłębiałam się w tę historię, nie mogłam doczekać się zakończenia i rozwiązania jej. Czy będzie szczęśliwe? Bardzo jestem ciekawa drugiej części, gdyż jak można się domyślić, takowa powstanie. Bardzo udany debiut młodej autorki, którego może pozazdrościć każdy początkujący autor. Piękna, wzruszająca historia młodzieńczej miłości, nieskazitelnej, ekscytującej, tej pierwszej, opowiedziana w bardzo interesujący sposób 

    Książka pokazuje bardzo ważne przesłanie - jak to powiedział kiedyś bardzo ważny dla mnie pisarz - "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu...". Autorka zwraca nam uwagę na problematykę osoby, która utraciła wzrok, jej duże zmagania z życiem i problemami, myśli i rozterki. Pokazuje też, że miłość jest ślepa, i to dosłownie. Bo człowiek kocha sercem, nie oczami. Tak wiele możemy znaleźć w tak niewielkiej pozycji i chyba ten element właśnie wzruszył mnie najbardziej. Jest to pozycja, którą poleciłabym każdemu, niezależnie od wieku, płci czy zainteresowania. Po prostu polecam.

    "Kiedy trzymał moją dłoń, przepełniało mnie dziwne uczucie. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie doznałam, Jego dotyk oraz bliskość wywołały u mnie ogromny zamęt emocjonalny, w pozytywnym znaczeniu. 

    Dziękuję autorce J. D. Russo oraz Wydawnictwu Novaeres za egzemplarz książki.


Bookwizja. 

środa, 10 marca 2021

#147 "DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się" Magdalena Trus-Urbańska

 (Recenzja z dnia 10 marca 2021)

#147 "DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się" Magdalena Trus-Urbańska



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "W byciu otwartym też żadnych szczególnych działań nie trzeba podejmować. W byciu nieotwartym, czyli zamkniętym, trzeba bardzo uważać, żeby nie przegapić momentu, w którym należy się zamknąć. I jeszcze trzeba pamiętać, na co się zamyka."

    Ta książka nie jest poradnikiem psychologicznym ani instruktażem, choć została napisana przez psycholożkę. To swoiste źródło inspiracji. Autorka, zainspirowana wyborem cytatów, postawiła sobie za cel stworzyć połączenie między sobą i czytelnikiem, a potem dalej - między czytelnikiem i drugim człowiekiem. Każdy cytat otwiera konkretny temat, ważny w tej sferze naszego funkcjonowania, którą nazywa się społeczną, są jakby traktatami o porozumiewaniu się. 

    To jest po prostu genialna pozycja, jedyna w swoim rodzaju, po której mogłam powiedzieć tylko "chcę więcej!". Świetny, wyszukany język, niesamowity dobór słów, poetyckość. Każda strona inspiruje do działania, zmusza do przemyśleń i koncentruje na ważnym aspekcie porozumiewania się. Kompendium wiedzy w tak niewielu stronach. Do tego te rysunki - tak proste w swojej prostocie, a jednak każdy z nich ma drugie dno, opowiada swoją własną historię. 

    Cytaty, które umieszcza autorka są dobrane w tak niesamowity sposób, że tę pozycję się po prostu chłonie w całości. Niby taka jest prosta... a jednocześnie trudna. Traktuje o rzeczach niby prostych, łatwych, a jednak dla wielu ludzi trudnych i nie do pojęcia. Jestem pewna, że jeszcze wielokrotnie będę sięgała po tą pozycję. Niecałe 160 stron przemyśleń, rozważań na temat porozumiewania się, nie ma tutaj żadnych reguł, żadnych encyklopedycznych tłumaczeń, jest po prostu tekst - genialnej psycholożki, jej osobiste przemyślenia, anegdoty, treści, inspiracje. Nie jest to żaden poradnik ani przewodnik po właściwym porozumiewaniu się, to zbiór komentarzy na temat relacji międzyludzkich. Teksty momentami filozoficzne, o życiu, przemijaniu, zmianach. 

    Wydanie książki jest piękne, estetyka i prostota zachwyca, a genialna okładka zachęca do zajrzenia do środka. Otwartość, mądrość, wolność, znajdziemy tutaj wiele tematów ważnych w życiu każdego człowieka. Są to jedynie inspiracje do snucia samodzielnych wniosków. Całą książkę mam pozaznaczaną cytatami, genialnymi spostrzeżeniami, przemyśleniami, adnotacjami. Przykład - "nasze umysły są jak spadochrony - działają tylko, gdy są otwarte". Książka uświadamia nas, że w życiu bardzo ważny jest dialog, słuchanie drugiego człowieka, myślenie, mądrość życiowa. Jak ważny jest otwarty umysł w relacjach. Naprawdę, nie odnalazłam w niej żadnych wad - jest to pozycja, która na długo pozostanie w mojej pamięci i ma swoje miejsce na mojej półce jako książka bardzo wyjątkowa.

    "I najlepiej to w ogóle mieć swoje własne zdanie. Nie czyjeś, tylko swoje. Sytuacja idealna jest wówczas, gdy zdanie się ma na każde odmienne zdanie, czyli na każdy temat."

    Dziękuję Wydawnictwu Sensus za egzemplarz książki.


Bookwizja.

#146 "Grzech" Gabriela L. Orione

 (Recenzja z dnia 10 marca 2021)

#146 "Grzech" Gabriela L. Orione 



⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10

    "Czasami żałowałam, że nie mam takiego dystansu do życia jak ona. Nie lubiła się nakręcać i zawsze wszystko widziała takim, jakie było. Nigdy nie dopatrywała się podtekstów i drugiego dna. Wszystko zawsze było albo czarne, albo białe."

    Olivia poznaje Salvatore przy drinku w night klubie, który jest miejscem spotkań sponsorów i ich przyszłych utrzymanek. Mężczyzna jest jednym z zamożniejszych klientów klubu i stara się przychylić jej nieba – mimo że ona nie pozwala mu na kontakt fizyczny. Nie wie, że Olivia prowadzi podwójną grę, bo jej serce zdobył już tajemniczy Simone, Albańczyk zanurzony we włoskim światku przestępczym. Jaką drogę wybierze uwikłana w miłosny trójkąt, wciągnięta w porachunki na śmierć i życie, i coraz bardziej rozsmakowująca się w manipulacjach i życiu na krawędzi , Olivia?

    Książkę czytało mi się bardzo szybko, jest ciekawa, a jej język prosty, ale pasujący do tematyki - momentami brutalny. Tematem książki jest świat wielkich pieniędzy, erotycznych ekscesów i mężczyzn, z którymi nie ma żartów. Do tego pokazana jest ciemna strona życia, brutalność, tajemniczość i intrygi. Fabuła książki jest napisana bardzo płynnie, przez co twierdzę, że jest to pozycja na jeden wieczór. I to jaki wieczór... Wielowątkowość, intrygujący i wyraziści bohaterowie i świetne tło akcji sprawiają, że czytanie było przyjemnością.

    Autorka wpływa na czytelnika, wywołuje w nim wiele przeróżnych emocji. Bardzo dobre połączenie wątku kryminalnego, mafijnego z romansem. Genialny dobór słów, erotyzm i duża dawka adrenaliny. Lekkie i przyjemne w odbiorze pióro, jeżeli szukacie książki, która pobudzi wasze zmysły, jest dobrą dawką humoru, tajemniczości i romansu. Dialogi świetnie napisane. Zakończenie książki sprawia, że czytelnik jest ciekawy dalszego ciągu. Dobra pozycja, jeżeli ktoś potrzebuje oderwać się od rzeczywistości, problemów i trosk. Książka pokazuje, że w życiu nic nie jest tylko czarne albo białe. A także, że nigdy nie wiadomo, kogo możemy spotkać na naszej drodze i jak ta osoba może zmienić nasze życie. 

        "Uczucia stały się dla mnie pojęciem zupełnie obcym. Byłem jak zimna maszyna nastawiona na określone działanie, od czasu do czasu poddając się zupełnie ludzkim bodźcom fizjologicznym."

    Dziękuję autorce Pani Gabrieli L. Orione oraz Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz książki.


Bookwizja